Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Sob 18:03, 05 Wrz 2009 Temat postu: Historia Krama |
|
Jestem Kram. Mam niespełna rok. 11 miesięcy. Jestem młodym wilkiem, ale nie głupim. Znam smak cierpienia i niedoli. Skąd? Może po prostu opowiem wam moją historię:
Wszystko zaczęło się, gdy miałem dwa miesiące. Wychodziłem już z nory, ojciec czasami nawet przynosił żywe zwierzęta. Na początku bałem się, bo moje jedzenie się ruszało. Dopiero po kilku razach zaczęłam się odważać i zabijać ofiary. Ale nie uważajcie mnie za strachliwego. Co wy byście pomyśleli, gdyby nagle kaczka poderwała się z waszego talerza? Tak więc zacząłem zabijać zwierzęta. Spodobało mi się to, więc matka zaczęła zabierać mnie na polowanie. Nie było problemu, bo nie miałem rodzeństwa. Znaczy matka urodziła jeszcze trzy inne młode, ale one zmarły. Było im smutno, ale powiedzieli, że to normalne. Ze dużo szczeniąt ginie. Właściwie nie było mi bardzo smutno, bo umarły zanim otworzyłem oczy. Ale wracając do historii. Matka i ojciec byli parą alfa, ale nasza wataha nie była tak liczna. Było nas dziesięciu. W Alasce, bo się urodziłem, watahy liczą do dwudziestu osobników. Tak więc żyłem, jak żyje każdy młody wilk. Bawiłem się, uczyłem, rozrabiałem. Aż wataha weszła w spór o teren z Inną. Ich było prawie dwa razy więcej. Silna wataha. Matka kazała mi uciekać. Nie chciałem, wiedziony głupią dumą, ale matka nie pozostawiła mi wyboru. Odwróciłem się więc ogonem i zacząłem uciekać. Oczywiście łapałem myszy i inne zwierzęta, ale to by nie wystarczyło. Złapali mnie ludzie. A raczej zabrali do siebie, gdy wycieńczony leżałem na śniegu. Nakarmili mnie i wykurowali. Gdy powróciłem do życia, ufałem im. Ale byli to biedni ludzie, nie stać ich było na jeszcze jedno zwierze, a ja nie umiałem dobrze polować. Sprzedali mnie. Nie winię ich za to, że ludzie do których trafiłem mnie katowali. Bo tak było. Chcieli zrobić ze mnie psa łownego. Psa który polowałby na wilki. Ale ja byłem wilkiem. Pewnej nocy zerwałem się z łańcucha. Bo żyłem wtedy na łańcuchu, w psiej, nie czyszczonej, mokrej budzie. Zerwałem się i biegłem przed siebie dzień i noc, aż trafiłem tutaj. Ile znajdowałem się u ludzi? Nie aż tak długo, bo około pół roku, po tym, jak mnie sprzedano i około pół, gdy mieszkałem u moich dobroczyńców. Tak więc minęło dwanaście pełni, czyli dwanaście miesięcy. Tak więc teraz mam dwa lata i trafiłem do wilczej krainy. Tu, gdzie ludzie nie zapuszczają się za daleko w wilcze tereny... .
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kristal
Gość
|
Wysłany: Czw 19:38, 15 Paź 2009 Temat postu: |
|
Ładne... trochę smutne ale ciekawe... fuj mokra nie czyszczona buda.... łe uuuu???Idź ty musiało być strzasznie... ale tak to historia git :D
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lightning
Dorosły
Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 763
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z leśnego labiryntu Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:35, 12 Lis 2009 Temat postu: |
|
Bardzo ciekawa opowieść
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|