Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sasori
Demoniczny Witeź
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 3649
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Tam, gdzie nie odważyłbyś się być.. Płeć:
|
Wysłany: Pon 21:49, 28 Lut 2011 Temat postu: Sekretny wodospad |
|
___________________________________________________________________________
Przybył w owe miejsce, z niezwykle promiennym uśmieszkiem na psyku. Za nim podążała Kaji Meyit - i już wiadomo był, dlaczego Sasori tak uroczo się zachowuje. Ta wadera wiedziała, jak oszołomić swymi modłami nawet najciemniejszą duszę ze wszystkich. A może.. T nie jej modły? Może to po prostu prawdziwie uczucie? Ale.. Co właściwie znaczy takie 'uczucie'.. Usiadł na płycie skalnej, podtopionej nieco wodą. Rześka substancja obmywała jego mocne łapy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sasori dnia Pon 22:02, 28 Lut 2011, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Wto 19:38, 01 Mar 2011 Temat postu: |
|
Przybiegła prędko w to miejsce tuż za Sasori-koi, rozglądając się ciekawie i zachłannie dokoła. Jej szkarłatne ślepia rozszerzyły się, chłonąc każdy element otoczenia, każdy szczegół, każdą cząstkę. Zatrzymała się wtem, dostrzegłszy Demona siedzącego na skalnej płycie. Na kufie jej wykwitł delikatny niby kwiat uśmiech, tak inny od tych szalonych, szerokich, ukazujących jej białe kły.
- Pięknie tu - powiedziała, zbliżając się do basiora. Przycupnęła tuż obok niego, pochylając się w bok i wtulając w jego gęste futro.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:51, 02 Mar 2011 Temat postu: |
|
Gdzie by teraz Shazzy nie było. Przybiegła tu już truchtem i odpoczęła. Napiła się wody i zaczęła kręcić kółka. W zasadzie to nie miała nic do roboty. Jednak już tak się stęskniła za samotną włóczęgą, że aż ją ponosiło. Niedługo stąd odejdzie. Westchnęła zn,ów cicho i spojrzała na tę parę wilków.
- Witam. - Powiedziała do nich, gdy była bliżej.
Znów musiała się gdzieś przenieść. Ale gdzie? Sama nie wiedziała. Wybrała północny kierunek i poszła tam szybciej już.
zt.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Xisa
Młode
Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 8:11, 05 Mar 2011 Temat postu: |
|
Xisa była daleko od domu od wojego rodzeństwa. Nie wiedziała co robić -Myśli-
Nagle zobaczyła parę wilków
Powiedziała -Witam-
Xisa odeszła w końcu, bo się znudziła.
zt.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Xisa dnia Pon 14:55, 07 Mar 2011, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sasori
Demoniczny Witeź
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 3649
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Tam, gdzie nie odważyłbyś się być.. Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:50, 05 Mar 2011 Temat postu: |
|
omfg.. -.-
Zmrużył ślepia w wyrazie zadowolenia. Pozwolił by Kaji tuliła się do jego futra jak tylko zechce i jak długo zechce. Sam również oparł pysk o jej głowę, delikatnie przygryzając ucho.
-Może i pięknie.. Ale dla mnie nic nie byłoby interesujące bez Ciebie.. - mruknął przyciszonym tonem. Nie był przyzwyczajony do takich tekstów, jednak 'coś' w jego wnętrzu, w ty lepszym wnętrzu.. Chciało wykrzyczeć jak bardzo mu zależy na Kaji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 20:01, 05 Mar 2011 Temat postu: |
|
Nie zwracała jakiejkolwiek uwagi na tych, którzy przybyli w to miejsce i zaraz odeszli. Skupiła się przede wszystkim na swoim koi, na tym, że jest obok niej i może tulić się w jego gęste futro ile tylko zechce. Wykorzystywała to skrzętnie, przylegając do niego niby głodna pijawka. Zachichotała całkowicie szczęśliwa, chłonąc żar Demona jak sucha gąbka.
- Naprawdę? - zapytała z przekornym uśmieszkiem. - Jak ważna dla Ciebie jestem? - zapytała wtem, zadzierając odrobinę łepek i spoglądając na Sasori'ego iskrzącymi się oczyma.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sasori
Demoniczny Witeź
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 3649
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Tam, gdzie nie odważyłbyś się być.. Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:16, 07 Mar 2011 Temat postu: |
|
Tej jej wzrok był nie do przebicia, momentalnie jego zmysły rozpływały się z rozkoszy.
-Jakbym mógł to najbardziej potwierdzić. Hm.. - począł głośno się zastanawiać. Przylgnął nosem do jej delikatnego i liznął ją przeciągle po podbródku.
-Najważniejsza, oddałbym duszę.. - szepnął, mrużąc ślepia. Ale czy to nie było zbyt szybko? Przecież tego demona nie da się złamać.. A jednak, postawił wszystko na jedna kartę. Nie czuł się przy nikim tak, jak przy Kaji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:42, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Wtuliła się w niego jeszcze mocniej, szczerząc z radością swoje kiełki.
- A wiesz, że Ty też jesteś dla mnie najważniejszy? - zapytała z przekornym uśmieszkiem, szturchając go żartobliwie w bok. Następnie, nie mogąc się powstrzymać, liznęła go przeciągle w szczękę. To właśnie on rozpalał w niej prawdziwy płomień, to on z małej szalonej iskry stworzył potężną, obłąkaną pożogę. Kochała go? Tak, to musiało się właśnie tak nazywać, to musiało być to.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fari
Dorosły
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Z pod Biedronki Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:46, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Fari przybiegła tu i zamoczyła łapy w wodzie. Spojrzała na pozostałe wilki i wdrapała się na drzewo. Leżała na gałęzi i marzyła. O czym? Ona nigdy nie wie o czym myśli. Życie to nicość. Nicość to ciemność i tyle. Wadera musiała opuścić rodzinę, wiedziała to. Czas nauczyć się żyć sama i w nędznym czasie. Fari westchnęła i uśmiechnęła się. Z jej pyska można było dosłyszeć ciche Witam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yotto
Dorosły
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:52, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Kusketa przydreptał tu powoli. Wyczuł od razu woń Fari. Nagle ją zobaczył... Na gałęzi.
- Fari, chcę Ci coś powiedzieć... - Szepnął, jednak na tyle głośno by tylko ona usłyszała.
Nigdy nie mógł, nie może i nie będzie bez niej żyć. Pokochał ją ponad wszystko. Wcale się nie uśmiechał. Był przygnębiony. Wiedział, że ona chce go o p u ś c i ć . Ta myśl mu nie pasowała. To prawda, że zapomniał o dniu kobiet. Ale mieli żałobę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fari
Dorosły
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Z pod Biedronki Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:58, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Kusketa! - uśmiechnęła się i przytuliła go. Wtuliła swój nosek w futro partnera i polizała go. Była strasznie zmęczona i zasnęła na jego ramieniu. Teraz śniła. Już wie o czym. O miłości jaką on jej daje.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Fari dnia Czw 17:10, 10 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yotto
Dorosły
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:18, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Teraz jednak on ją zrozumiał. Też przytulił Fari. Kochał ją ponad wszystko. Myślał, że ona chce go opuścić. Pocałował ją w policzek. Czekał, aż się obudzi, bo chciał jej coś dać.
- Fari... - Wyszeptał jej do ucha.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fari
Dorosły
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Z pod Biedronki Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:30, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Co?! - nagle wykrzyknęła, obudzona w połowie snu. Wystraszyła się i wpadła do wody. Siedziała niezdarnie na tyłku i wypluwała wodę. Na głowie miała no... ten... tego... kapelusik z rośliny na której była żaba. Fari potrząsnęła łebkiem i wstała. Stanęła na tylnych łapach i wykrzyknęła do Kuskety, który siedział na drzewie, nad nią.
- Na co czekasz? Złaź! - Wskoczyła na głębinę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Fari dnia Czw 17:30, 10 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yotto
Dorosły
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:33, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Fari, ja Ci chciałem coś dać. - Powiedział, po czym zeskoczył z drzewa.
Wyjął z futra małe pudełko. Otworzył je, a oczom Fari ukazał się pierścionek z najładniejszym, nie za dużym bursztynem. Był to tzw. przez Kusketę "Bursztyn Królewski". Uśmiechnął się do Fari.
- Miałem Ci go dać w dzień kobiet, lecz zepsuła to śmierć Maxymiliana. - Dodał - A teraz chcem Ci go dać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fari
Dorosły
Dołączył: 23 Paź 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Z pod Biedronki Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:48, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
//Babcia przyjechała. Będziemy pisać w kratkę bo kończę. Będę ci odpisywać jak wejdę, ale jeszcze wykryją że gram bo mój brat ujawni.//
- Kocham cię! - polizała go i położyła się na skrawku trawy. Założyła piękny pierścień i napiła się wody. Była pełna energii.
- Pobawimy się? - zapytała jak szczeniak i zaczęła się turlać. Kochała na zawał Kusketę i nie przestanie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yotto
Dorosły
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:59, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
//Okey.//
Uśmiechnął się do niej. Spodziewał się takiej reakcji. Ukrywał go w i c h jaskini.
- A co byś chciała? - Zapytał.
Kochał ją i nie przestanie nigdy.
//Brak veny. xp//
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stille
Wojownik
Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 1673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Znikąd. Płeć:
|
Wysłany: Czw 18:09, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
//Brak Veny, czyli mojej postaci "Vane"? XD//
Mała Annas przybiegła tu i wtuliła w mięciutki brzuszek mamy.
- Fari! Kusketa! - uśmiechnęła się i zasnęła na jej brzuchu. Śniła o bracie. Maxylian był jej przybranym bratem, ale ona go kochała jak prawdziwego.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yotto
Dorosły
Dołączył: 15 Sty 2011
Posty: 164
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 18:38, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Teraz Kusketa również pomyślał o martwym Maxymilianie. Nie, nie będzie kochał swego syna jako ducha. Nie pogodzi się z tą myślą. Wskoczył do wody i zaczął powoli pływać. Chciał przestać o tym myśleć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vane
Nowy
Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 19:30, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Powolnym i zgrabnym kroczkiem, wyłoniła się szaro-biała postać. To Vane. Wskoczyła na drzewo i usiadła. Och... rozmarzała nad wszystkim co możliwe i nie. Uśmiechnęła się do jakiejś rodzinki i przedstawiła się.
- Jestem Vane. - z kolei była wstrząśnięta tym, co wydziwia ta Fari i mruknęła, nie gardząc śmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Czw 21:24, 10 Mar 2011 Temat postu: |
|
Kiedy to dwa wilki pojawiły się w tej okolicy, nie zareagowała, wtulając się w gęste futro Demona. Wyczuła ich, lecz zignorowała, stawiając na bliskość partnera, jego płonącą obecność. Lecz gdy owa para poczęła wyczyniać sobie harce, gdy dołączył się szczeniak i jakaś kolejna wadera, temperament Kaji pierwszy raz w jej cudownym życiu nie wytrzymał. Lina pękła, granica rozpuściła się wśród trawiących ją języków ogni. To było miejsce jej Sasori-koi! To był ich sekretny wodospad, ich mały zakątek, a nie plac zabaw!
Podniosła się, odsuwając od ukochanego i odwróciła ku nieznanym osobnikom, gromiąc ich błyszczącym, szkarłatnym niby krew spojrzeniem. Tylko doświadczony wilk zdołałby dostrzec jej magię wirującą naokoło niej, owijającą się wokół jej smukłej sylwetki szerokimi pasmami, spuszczoną z łańcucha i ogarniętą takim gniewem, jak jej pani.
- Anatatachi! Naze koko-ni iruka?! - krzyknęła w języku pochodzącym z jej starego kraju. Zapomniała się w złości, obnażając zęby i warcząc.
Pierwszy raz. To był pierwszy raz, gdy coś wytrąciło ją z równowagi. A zły mag, to niebezpieczny mag.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kaji Meyit dnia Czw 21:27, 10 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|