Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sherry
Dorosły
Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybyłam z dawno zapomnianego lasu Płeć:
|
Wysłany: Sob 14:57, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Rozejrzała się po białym pustkowiu. Intuicja podpowiadała jej, że gdzieś niedaleko znajdują się jakieś istoty. Była wystraszona, ale ciekawość zwyciężyła. Zaczęła iść w nieokreślonym kierunku. Przystanęła zobaczywszy dwie sylwetki na śniegu. Nie śmiała do nich podejść.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:04, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Zaniepokojona Kaji pomachała wilkołaczycy łapą przed nosem, gdyż ta zdawała się nie reagować na bodźce dochodzące z otoczenia. Ojej, ojej... A jak coś jej się stało? Zapadła w śpiączkę? Zamarzła? A może to po prostu zawias? Może pochłonęły ją jakieś myśli? Tak, to było bardziej prawdopodobne.
Wtem usłyszała ponowne skrzypienie śniegu sygnalizujące pojawienie się kogoś nowego. Ile tu dzisiaj osób przybyło! Normalnie niedługo będzie można bankiet wydać, bankiet z przekąskami, muzyką, tańcami... Zamrugała, kręcąc nosem i strzygąc ciekawskie uszami. Wyskoczyła ze śniegu, w którym siedziała i w kolejnych podskokach dotarła do białej - zlewającej się z otoczeniem i znalezionej jedynie dzięki czarnej obroży z kryształem - wadery.
- Cześć! Jestem Kaji, Kaji Meyit - powiedziała z uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kaji Meyit dnia Sob 15:05, 25 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sherry
Dorosły
Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybyłam z dawno zapomnianego lasu Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:11, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Witaj, jestem Sherry. - rozejrzała się w koło. Nie mogła dać po sobie poznać, że jest trochę przerażona. - Jak tu ładnie. Przepraszam, jeżeli wam przerwałam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:15, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Hajimemashite! - wykrzyknęła entuzjastycznie "Miło mi poznać" z jej rodzinnych stron. Zadowolona przysiadła obok śnieżnobiałej wilczycy, merdając ogonem niby zadowolony szczeniak na widok wielkiej, smacznej kości. Och, ślinka pociekła po brodzie... Będzie musiała niedługo coś sobie upolować, bo głód zaczął już powoli ściskać jej fajniusi żołądek. - Ależ skąd! W żadnym wypadku nie przeszkadzasz - dodała wesoło, puściwszy do niej perskie oko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sherry
Dorosły
Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybyłam z dawno zapomnianego lasu Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:21, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Przysiadła przyglądając się jej. Puszyste futro było przepiękne.
- Masz śliczne futro. - niby wszystko było w porządku, jednak postać drugiego wilka trochę ją denerwowała. - Czy coś się jej stało? - wskazała łbem na postać. Miała nadzieję, że ta druga jest równie miła jak Kaji. W myślach zaczęła zaklniać, by miała rację.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:35, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Dziękuję - rzekła w zamian za komplement. - Twoje białe futro również jest przepiękne - przyznała, gdyż praktycznie pierwszy raz widziała tak czysty i nieskalany odcień śniegu noszony przez wilka. Obejrzała się na wilkołaczkę, marszcząc znowu nosek. - Nie wiem. Chyba się zamyśliła - wyjaśniła, po czym uśmiechnęła się radośnie, energicznie majtając puchatym ogonem w prawo i lewo. - Długo już tu jesteś? - zapytała ciekawie, mierząc sylwetkę wadery równie zaciekawionym co ton spojrzeniem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sherry
Dorosły
Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybyłam z dawno zapomnianego lasu Płeć:
|
Wysłany: Sob 15:43, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Również dziękuję. Jednak ma wadę, sprawdza się jedynie na śniegu. - puściłam do niej oko. - Co do czasu mojego pobytu, to ktrótko. Postanowiłam przejść się i trafiłam na was. Uwielbiam zimę. - Co ja plotę? - pomyslała. To nie ma najmniejszego sensu. - Przepraszam, kiedy jestem zdenerwowana plotę co mi ślina na język przyniesie. - nie mogła oderwać wzroku od różowego pyszczka samicy. Był taki ujmujący i uroczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:49, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Zaśmiała się serdecznie oraz zupełnie nie złośliwie.
- Ależ nic nie szkodzi - powiedziała nadal z uśmiechem, zaczesując swoją długaśną grzywkę na bok. - Jednak nie musisz się też tak stresować. Przecież nikt Cię tu nie zje - rzekła jeszcze, wyszczerzając do niej swoje białe kiełki. Następnie zwróciła wzrok ku błękitnemu kamieniowi dyndającemu na szyi wadery, który to zauroczył ją od pierwszego wejrzenia. - Jest piękny - przyznała całkowicie szczerze, a jej oczyska aż rozpromienił wewnętrzny płomyczek z powodu zetknięcia się z czymś tak ładnym. Kaji miała słabość do tego typu rzeczy, lecz potrafiła także przezwyciężać tę słabość. Inaczej już dawno wyniosłaby wszystkie diamenty z Diamentowego Wodospadu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sherry
Dorosły
Dołączył: 03 Wrz 2010
Posty: 346
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przybyłam z dawno zapomnianego lasu Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:59, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Och, to pamiątka po jednym z moich opiekunów. - uśmiechnęła się smutno. Jej umysł zalała fala wspomnień - Ale to było dawno temu. - zaczeła bawić się wisiorkiem, podnosząc go do góry. Na pyszczek Kaji padła tecza. - Czy jest tu coś do zwiedzenia? - wzruszyła równoczesnie ramionami. Czuła, że zaczyna się rozluźniać. Może wreszcie będzie szczęsliwa?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:01, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- To bardzo ładna pamiątka. Ten opiekun musiał Cię lubić - rzekła optymistycznym tonem, ciągle przyglądając się migoczącemu w zimnych promieniach słońca kryształowi. W środku wydawał się coś mieć i dopiero po chwili Kaji dostrzegła, iż to śnieżynka. Tak się zapatrzyła, iż niemal przegapiła następne słowa wadery.
Ocknęła się jednak, po czym zastanowiła głęboko.
- Jest wiele miejsc do zwiedzania - odparła wreszcie radośnie, wesoło. Zadowolona, iż rozmawia z kimś, że może się komuś przydać. - Cudowne wodospady, areny walk, góry, gorące źródła, niesamowite lasy - wyliczała po kolei entuzjastycznie, czemu dodatkowo towarzyszył wahający się jak wahadełko puchaty ogon.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Brenda
Duch
Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bodajże z nikąd Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:42, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Brenda zaś straciła w zupełności zainteresowanie Kaji i ową drugą istotą. Uniosła brwi, rozsiadając się wygodnie na ziemi. Cóż, jeśliby była sam na sam z białą waderą, zapewne by się nią sporo pobawiła, ażeby ukarać za brak przywitania.
- Yōkoso - Mruknęła spoglądając na wilczycę. A więc teraz to takie wspaniałości chodzą po krainie. Niespodziewanie naszła ją chęć spotkania z kimś z kim mogłaby wymienić sensowne spostrzeżenia, a nie dupne "Dzieńdobry-lubiecie-jacieteż".
Spojrzała na zasypane, mroczne góry spowite pod szatą nocy. Ustawiła się do pionu i zaczęła okrążać wadery i zachwycając się tym odmienionym światem. Było pięknie. Tak groteskowo, że aż pięknie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 20:24, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Nie wyliczała już miejsc, a obserwowała waderę okrążającą ich raz za razem. Wilkołaczyca zdawała się według jakże skromnego zdania Kaji zadowolona, bardzo zadowolona. Uśmiechnęła się, gdyż nie dość, że wilczyca zbudziła się ze swego długiego, głębokiego zamyślenia, to teraz była aż ożywiona! Mru!
- Fajnie, że się obudziłaś - powiedziała jak zwykle wesoło, siedząc i tylko kręcąc łbem, aby nie stracić wilczycy z żółtych oczku. Zastrzygła puchatymi, bajecznie fioletowymi uszyskami, po czym zapytała:
- Anata-no onamae wa...?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Kaji Meyit dnia Nie 12:25, 26 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Brenda
Duch
Dołączył: 07 Paź 2009
Posty: 1866
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bodajże z nikąd Płeć:
|
Wysłany: Sob 20:50, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Brenda wa shukushō sa re. - Mruknęła zatrzymując się i spoglądając na fioletową samicę. Czekając na odpowiedź, kucnęła i zaczęła z zafascynowaniem oglądać śnieg pod swoimi stopami.
[eh, brak weny ;p]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Crimson
Dorosły
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 20:52, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Przydreptała tu dość zmieszana. Pierwszy dzień jest zawsze najgorszy... Ale co ona może wiedzieć? To jej pierwszy raz kiedy ma jakiś pierwszy raz... a to tez swojego rodzaju pierwszy raz. Cóż, Ylo postanowiła się tu trochę rozejrzeć. Zauważyła trzy wadery i nikogo innego. Pf. Coś tu cicho. No nic. Wykopała mały dołek we śniegu i ułożyła się w nim. Zaczęła nucić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Sob 21:49, 25 Wrz 2010 Temat postu: |
|
- Doozo yoroshiku onegaishimasu - odparła więc z lekkim ukłonem oraz wielkim wyszczerzem. Jakże zadowolona była, jakże uradowana, iż ktoś zna język z jej rodzinnych stron. Od razu dusza się raduje, zaś wspomnienia wirują pod łepetynką wśród fanfarów. Nie zwróciła zbyt wielkiej uwagi na nucenie dochodzące gdzieś z boku, gdyż zbyt zaaferowana była Brendą, wilkołaczycą mówiącą jej rodzimym dialektem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Alliance
Demon
Dołączył: 18 Gru 2009
Posty: 2198
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: XXX wiek, Kryształowe Tokio Płeć:
|
Wysłany: Nie 11:50, 26 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Nagle różowy feniks głośno zaskrzeczał, dziobem szukając czegoś w śniegu. No tak, wszyscy zapomnieli o Yuki, która teraz była zakopana w śniegu po czubki spiczastych uszu, niewidoczna, a jej głosik stłumiony był warstwą zamarzniętego deszczu. W końcu Anjia wzięła coś w dziób i ponownie zaskrzeczała, tym razem triumfalnie, trzymając za ogon małą istotkę i unosząc do góry. - Domo arigato - podziękowało wilczątko swojemu wybawcy, a jednocześnie podopiecznemu. Stanęła na tylnych łapkach, usiłując ujrzeć, gdzie jest wilczyca, która ją powitała. Gdy zobaczyła ją w towarzystwie wilczycy i wilczycy-wilkołaka, niezdarnie poczęła brnąć przez zaspy, by do nich dojść. No i się udało, tym razem bez zbytnich wysiłków. - Konnichiwa, Kaji Meyit-san! Watashi wa Yuki nande. Kawaii, desu ne~? - wykazując drobną, a jednak znaczną znajomość jej języka, którym posługiwano się nieraz w jej królestwie, powitała fioletową wilczycę. Teraz popatrzyła na białą wilczycę - Shiroi ookami - uśmiechnęła się szeroko, dotykając łapą jej mięciutkiego, białego futra. Kątem oka popatrzyła na wilkołaka. Znała ją z widzenia. To ona ją zignorowała na Terenie Ludzkim, gdy bawiła się sprejami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:29, 26 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Aż zaparło jej dech w piersiach, gdy usłyszała, jak mała, którą spotkała wcześniej również mówi w języku z jej stron. Zatrzepotała puchatym ogonem, szczerząc się wręcz nienaturalnie szeroko - niby jakaś wariatka zbiegła z ośrodka psychiatrycznego.
- Hai, sō desu ne! Hontou ni kawaii! - odpowiedziała wesoło, radośnie strzygąc uszami. - Hajimemashite - dodała, skinąwszy lekko głową.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Crimson
Dorosły
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:32, 26 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Ylo przysłuchiwała się wilczycom - W jakim języku one gadają? Boże, przecież ona nie rozumie ani jednego słowa. Przestała nucić, zaczęła nasłuchiwać - może tym razem coś zrozumie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:39, 26 Wrz 2010 Temat postu: |
|
Zastrzygła ponownie uszyskami, gdyż przestała słyszeć te ciche nucenie dochodzące z niedalekiej zaspy. Odwróciła się, wpatrując się w tamto miejsce i doszukując się czegoś, co byłoby tam ukryte. Może jakieś UFO się tam zakopało? Albo biedny wilk wpadł w głęboki śnieg i to śpiewanie miało zwabić pomoc? O nie! Kaji natychmiast zerwała się z miejsca, wybiła się z ubitej już białej powłoki i wskoczyła w tamto miejsce z impetem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Deina
Dorosły
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 421
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: 'No więc zaczęło się od tego, że mama i tata.. ' Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:47, 26 Wrz 2010 Temat postu: |
|
I znowu te góry.
Grudki śniegu przylepiały jej się do łap, kiedy brnęła w śniegu, a z jej pyska wydobywały się kłębki pary.
Na widok wilczyc stojących nieopodal, na jej pysku zakwitł ledwo dostrzegalny uśmieszek. Więc nie tylko ona pcha się na takie zadupia.
Chyba tak doszczętnie nie potraciła zmysłów...
Przysiadła w pobliżu, usiłując otrzepac się wszechobecnych na jej futrze grud śniegu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|