Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Samanta
Dorosły
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 556
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:16, 27 Wrz 2010 Temat postu: Podmokła łąka - bagniska |
|
Kraina dookoła otoczona zielskami różnych pochodzeń . Wydaje się tu być całkiem sympatycznie jednak to tylko pozory . Wystarczy postawić łapę na jednej z rośliny i zapadła się do ,, łokci '' w wodzie . Są jednak i miejsca suche .
Nad tym jakże urodziwym miejscem wisi most . Dechy poprzeplatane linami . Jest on zawieszony nisko . Można spokojnie zejść na trawę .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:48, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Wadera pojawiła się tutaj. Usiadła na suchym kawałku trawy. Uśmiechnęła się nikle. Rozejrzała się. Pusto... Może lepiej dla Renny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:52, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Zgromadzeni na tym bagnisku mogli zaobserwować pochodzący znikąd jakby się mogło zdawać cień skrzydlatego wilka. To Wasp unosił się w powietrzu wysoko nad ziemią. Zniżył swój lot tak, że znalazł się tuż nad podłożem i postawił na nim łapę, która od razu zapadła się nieco w bagnie. Wilk fuknął coś pod nosem i pospiesznie łapę cofnął. Jego rozłożyste, czarne skrzydła wciąż pozostawały w lekkim ruchu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:56, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Odwróciła łeb. Zauważyła Waspa i uśmiechnęła się słabo. Skinęła mu łbem. Spojrzała na podmokłe, bagniste tereny. Och, nieprzyjemnie byłoby zanurzyć łapę w błocie. Renna była waderą niegdyś depresyjną i słabą, lecz dopiero teraz zrozumiała, kim jest. Renna jest sucha, oschła, lecz wrażliwa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yuuseki
Dorosły
Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 863
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:57, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Podmokłe tereny nawiedziła istota młoda, acz większa już od wilka. Jej puste, bezdenne ślepia błądziły po okolicy bez entuzjazmu, a ogon zmagał wolno powietrze. Usiadła przy rozłożystym, wysokim drzewie, a podłoże zapadła się pod nią odrobinę z mlaśnięciem i chlupotem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:04, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Machnął łapą, strzepując z niej błoto, które czepiło się sierści. Dopiero gdy usłyszał chlupnięcie towarzyszące spoczęciu młodej smoczycy przy drzewie, zorientował się, że nie jest tutaj sam. Oderwał wzrok od ubrudzonej łapy i spojrzał na smoczycę. Skinął jej lekko łbem. Zaraz dostrzegł też Rennę. Masz ci los! Będą teraz tak na siebie wszędzie wpadać?!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Monroe
Dorosły
Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 529
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z otchłani muszli klozetowej... *bó!* Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:05, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Dołączę się ;]
Przybył tu także niewielki, smukły basior o zagadkowym spojrzeniu. Długo się nie zastanawiając przysiadł na większej kępie trawy, naleciałej zapachem torfowej flory. Uszy jego, duże, podobne do kocich przylgnęły do ciała, a szczupłe długie łapy koniuszkami palców brodziły w gęstym błocie. Monroe począł lustrować teren.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Monroe dnia Pią 19:07, 03 Gru 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:06, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Właśnie. Rennie wydawało się, iż to nienaturalne, by ciągle się spotykali. Tylko jak tego uniknąć? Samica zerknęła na smoka. Uniosła jedną brew i westchnęła ciężko. Ależ tłok się zrobił...No trudno.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Renna dnia Pią 19:07, 03 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yuuseki
Dorosły
Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 863
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:08, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Och, a więc i tutaj były te futrzaste stworzenia tak do lisów czy rysiów podobne. Widać zadomowiły się one w tej Krainy i zdominowały ją spory kawałek czasu temu - ich zapach był mocny i silny w wielu miejscach, toteż musiały gęsto przez nie wędrować i odwiedzać je.
Yuu skinęła niespiesznie łbem czarno-czerwonemu basiorowi, który tak jak i ona posiadał skrzydła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:11, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Machnął skrzydłami i podążył do nie wyglądającego zbyt stabilnie mostu. Wylądował na nim i przysiadł, składając skrzydła. Wzrok wbił w otaczającą go roślinność. Nie podobało mu się to miejsce, jednak tu został. Dlaczego? Czyżby miało to związek z siedzącą nieopodal Renną?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Monroe
Dorosły
Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 529
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z otchłani muszli klozetowej... *bó!* Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:12, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Ten spojrzał na młodą smoczycę. Młodą, ale sporo większa od niego, który sam biedny, był niewiele większy od lisa. 'Jak te bydlaki szybko rosną...' - pomyślał zgryźliwie, zaciskając zęby. 'Ciekaw jestem, jakie to będzie duże za parę lat... - dodał sam do siebie. Nie był do końca pewien płci smoka, gdyż jego zdaniem wszystkie te 'bydlaki' wyglądają podobnie. Mniemał jednakże, iż to smoczyca. Miała puste, aczkolwiek pełne wdzięku kobiece spojrzenie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Monroe dnia Pią 19:14, 03 Gru 2010, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yuuseki
Dorosły
Dołączył: 12 Lis 2010
Posty: 863
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:19, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Oparła się o drzewo, wpierw rozkładając skrzydła, aby czasem ich nie uszkodzić. Nie miała nic przeciwko takim klimatom, roślinności czy otoczeniu, nie przeszkadzało jej dotkliwe zimno podłoża czy wilgoć. Zdawała się nie zauważać czegoś takiego, nie odczuwać w ogóle dyskomfortu. Jej białe spojrzenie zwróciło się w górę, na ciemne już niebo zasnute gęstymi chmurami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Monroe
Dorosły
Dołączył: 23 Lis 2010
Posty: 529
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z otchłani muszli klozetowej... *bó!* Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:23, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Ten fuknął jednie pod nosem i odwrócił łeb w druga stronę. Most, most, most. To wszystko, co jego uboga wyobraźnia była w stanie wykreować, gdy jego oczy ujrzały ów most. A na nim wilk. Wilk, wilk, wilk... Ta, Monroe zdążył przyzwyczaić się do wolnego toku myślenia swojego umysłu. Miał mu to wielce za złe, chętnie utłukł by go czymś tępym, by mu raz na zawsze wbić, że Monroe nie jest cierpliwy. Uśmiercił by go, by w jego głowie zapanował chaos, anarchia... Dwie rzeczy, które obce, bliższe mu były do niego niż jego własny intelekt.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Monroe dnia Pią 19:24, 03 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:23, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Samica zamknęła oczy i wsłuchiwała się w odgłosy natury. Czuła się wolna? Tak, nareszcie. Nagle zaczęła myśleć nad tym, jak długo jej nie było. Wadera poczuła się nieswojo i ciężko. Czuła się taka...niezgrabna? Może.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:28, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Wasp położył się na boku, strzygąc uchem, kiedy stare deski zatrzeszczały złowrogo. Wyciągnął przednią łapę i pazurem zaczął brodzić w bagnie, skrytym pod gęstą warstwą roślinności. Obserwował ruch swojej łapy, a jego myśli błądziły gdzieś we wspomnieniach z przeszłości.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:36, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Wadera wpatrywała się w Waspa przez jakieś 30 sekund, po czym zwróciła wzrok na bagno. Myślała o wszystkim. O Vizirze, o szczeniakach. Ciekawe gdzie one teraz były. Pamiętała to jak na polanie wtulała się w sierść Waspa. Och! Renno, opanuj się! Nie powinna była myśleć o tym, co było. Trzeba iść naprzód. Ale Renna będzie jedno pamiętać...Że to była jej wina. Nie Waspa, jej...Tak miało najwidoczniej być. Traktowała Waspa jak zabawkę...Nie powinna. Uważała się za najmądrzejszą...Należała jej się ta nieodwracalna strata i kara.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:07, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Położył pysk na wyciągniętej łapie, wciąż babrając się jej koniuszkiem w bagnistym podłożu. Zerknął jeszcze na Rennę. Och, ile by dał, żeby móc cofnąć cały ten czas... wtedy jego życie potoczyłoby się zupełnie inaczej. Zaraz skarcił się w myśli za takie pomysły.
- "Teraz jestem z Carly" - pomyślał i jeszcze kilka razy powtórzył imię aktualnej partnerki, jakby chcąc je sobie utrwalić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:21, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Renna myślała o tym wszystkich nędznych zakochaniach, które przeżyła. Jedna miłość była sensowna. Teraz trzeba patrzeć w przeszłość. Co było, to się nie odstanie. Wszystko zależy od Renny. To, czy zaufa. To, czy pokocha...I to, czy pogodzi się z samotnością. Jak każda wadera, potrzebowała bliskości. Jak to idiotycznie brzmi!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:30, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Wasp za to zaczął rozmyślać o Carly. Gdzie ona mogła się podziać? Ariana mówiła, że już długo nie ma jej w krainie. Czyżby coś się stało tam daleko, za granicą? Może powinien jej poszukać? A może... po prostu go zostawiła? W końcu tak często znikał na wiele tygodni, ciągle oglądał się za innymi wilczycami... mogła mieć tego dosyć.
Jakoś mimowolnie jego wzrok znów na moment zatrzymał się na Rennie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wasp dnia Pią 20:31, 03 Gru 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Renna
Dorosły
Dołączył: 03 Lis 2008
Posty: 2899
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Nowosybirska Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:34, 03 Gru 2010 Temat postu: |
|
Gdyby Renna wiedziała, iż wadera, którą niedawno widziała, była Carly. Jednakże ona nie miała pojęcia. Wpatrywała się w glebę. Powoli podniosła się z ziemi i jej wzrok spoczął na bagnie. Podeszła do wody i wciągnęła jej zapach. Pachniała nieco...zgnilizną. Podeszła do drzewa i tuż pod nim usiadła. Otuliła się ogonem. Zimno jej było, zwłaszcza od czasu 1 grudnia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|