Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 14:47, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
E tam. Ona i siły zła? W każdym razie, kiedy userka wcinała jabłko, Lea zastanawiała się co takie małe szczenię robi samotne na polanie. Przecież w takim miejscu może się czaić coś złego. Pedobear, dajmy na to.
- Nie boisz się chodzić sam? Gdzie twoi rodzice? - spytała Pomoc Społeczna, siadając na przeciwko wilczka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 14:51, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Mały nie mogąc znieść tego, iż nie widzi swej rozmówczyni, odchylił czapkę bardziej do tyłu, i zamontowaną doń linką, którą przyczepił do czapki zupełnie sam, umocował na łebku tak, by już nie opadała na oczy. A właśnie, jego oczy... Ogromne i zielone, takie bezbronne... Wlepił je wprost Leę, którą właśnie zauważył.
- Nie mam rodziców. Muszę dzielnie kroczyć w dal. Trzeba być dzielnym... I wytrwałym. Myślę, że taki jestem.
Odpowiedział cicho obdarowując Opiekę Społeczną szczerym uśmiechem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 14:54, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Ojej... Lea się wzruszyła. Przypomniało jej się własne dzieciństwo, kiedy to porzucona przez matkę musiała sobie radzić sama z przeciwnościami i... i potem poznała Ravena i Miku i znowu wszystko było git.
- Ooł... A nie boisz się sam chodzić po tym świecie pełnym zUych rzeczy? - spytała spoglądając na wilczka zielonym okiem. A nawet dwoma.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 14:58, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- To... Zależy. Ale myślę, że jakoś daję radę... Chyba.
Odrzekł nadal się uśmiechając. Hmm... Jego user'a zaś wciąż nurtowało pytanie - czemu on wygląda jak męska wersja Lei w młodym wieku? No sami spójrzcie - zielone patrzałki, chustka, fryzik i siwy kolor futra... Hmm...
- A pani się nie boi?
Spytał tym razem on, wpatrując się jeszcze głębiej w Lejkowe oczy, o ile to w ogóle było możliwe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:04, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Nie, jakoś się przyzwyczaiłam. - odpowiedziała Lea z uśmiechem, zerkając na swą... hm... męską wersję w młodszym wieku? No i wtedy uśmiech sam wpłynął na jej pyszczek. Bo lubiła dzieci. Znaczy się, ekhm... w innym sensie, niż myśli teraz zapewne większość ludu czytającego tego posta. - W dodatku jestem od ciebie nieco starsza. No i jestem Lekarzem. Chyba jedynym aktywnym w tej krainie. To wzbudza czasami szacunek. Zwłaszcza, jeżeli ktoś ma zamiar odwiedzić Lecznicę. - dziwne, bo na przykład we mnie NFZ nie wzbudza szacunku, ale nieważne...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:09, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Lekarzem?
Spytał, choć było to raczej pytanie retoryczne. Zamierzał coś pokazać lekarce Lei, mianowicie zdjął 'skarpetkę' z przedniej łapy ukazując starą, paskudną ranę, owiniętą tak samo starym bandażem... Zaś sama rana... Hmm... Prawdopodobnie była skażona i dziwne, że Niko o tym nie pomyślał.
- Widzi pani? Ja też mogę być lekarzem! Zrobiłem sobie opatrunek!
Pisnął wesoło merdając ogonkiem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:11, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Hmm... - Lea zerknęła na opatrunek i zmrużyła zielone oczy. - Niemniej, trzeba pamiętać, że ranę najpierw należy odkazić... Opatrunek powinien być czysty... No i zmieniany. - poinformowała go spokojnie. Biedna łapa. Niewątpliwie teraz odpadnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:15, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Biedny Niko... Niemniej jednak zawsze mógł pójść do maga i zamówić sobie nową. Ależ ten świat nowoczesny!
- Ale jest dobrze, prawda?
Zapytał dla upewnienia uśmiechając się jeszcze szerzej. No i jak tu go nie lubić? A tak, za dużo gadał. Stanowczo za dużo. Jak już znalazł w kimś zaufaną osobę, mógłby mówić bez końca.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:18, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Nie jest najgorzej, ale... - Lea wzięła łapkę młodego i zdjęła opatrunek, po czym zawinęła ranę w kawałek czystego bandaża, który nie ważne skąd wzięła. - Jeszcze długo droga przed tobą. - powiedziała oddając wilczkowi jego łapę i uśmiechnęła się ponownie, bo lubiła to robić, ha!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:23, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- A pani mogłaby mnie czegoś nauczyć?
Spytał, obserwując całą sytuację z ponownym bandażowaniem jego części ciała. Zaraz też uśmiechnął się szerzej, choć to raczej niemożliwe i oparł się łapami o Leę wydając z siebie nieskończone...
- Proszę, proszę, proszę, proszę, proszę...
To teraz Lea ma nieźle przerąbane.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:27, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Wilczyca nieco się zdziwiła, zwłaszcza że chyba nie umiała nauczać, albo umiała w stopniu równym jak jej userka... Niemniej uśmiechnęła się i powiedziała magiczne słowo:
- No jasne! - po czym zastanowiła się, od czego można tu właściwie zacząć... - Od czego chciałbyś zacząć? - *trollface*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:31, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Dzięęęęęęęęęękkkkkuuuuuuuuję!
Wydał z siebie wdzięczny pisk i przytulił się do lekarki, a gdy usłyszał kolejne pytanie zmarszczył nos i żeby ukryć swoje 'alejaniewiemjakzacząćpomocy' zapytał pytaniem, które miało zbić z tropu Leę i jej Trollface'a.
- A pani od czego zaczynała?
Zapytał z uroczym uśmieszkiem, ani śmiąc puścić dobrej pani Lei, która zgodziła się go nauczać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:36, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Amhh... - zmyśliła się Lea. - Zdaje mi się, że od właściwości niektórych roślin. - powiedziała w końcu niepewnie. Co tam mogło być pierwsze, tego nie wie nikt. Niemniej rośliny wydają się chyba najprostszym rozwiązaniem, czyż nie? Wilczyca rozejrzała się, czy aby na łące można znaleźć jakąś zacną, leczniczą roślinkę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:44, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Pokaże mi pani jakąś ciekawą roślinę, prawda?
Spytał przyczepiając się do Lejkowatej chustki, a dokładniej to wchodząc jej na kark i tam też się chowając. Widział stamtąd wszystko z większej, o wiele większej wysokości niż zazwyczaj.
- A tamto to co?!
Krzyknął w pewnym momencie, wskazując łapą miętę. Całą łączkę mięty.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:50, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Lea z młodzianem na karku podeszła do wskazanej rośliny.
- To mięta. - powiedziała. - Można z niej zrobić na przykład herbatę. Wtedy jest całkiem niezła na ból brzucha. No, a jak się takie liście pożuje, to ma się świeży oddech. - podała swoją definicję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 15:56, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Mały chciał urwać liść, tak więc spróbował zejść z Lei. Skończyło się na tym, że on upadł na łeb między roślinki, a Lejkowa chusta przypadkowo rozwiązana, upadła nieopodal. Szczenię wypiszczało coś w stylu 'przepraszam' i zaczęło wodzić łapką po ziemi. Wkrótce urwało miętę i podniosło Lejkową chustkę podając jej ją ze smutnym wyrazem pyska. Takim, jakby zaraz miał się poryczeć. Przecież on nie chciał. Ale zawsze było tak, że on nie chciał a się działo. Miał pecha, ot co.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 16:04, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
- Nic się nie stało. - powiedziała Lea i poklepała wilczka po głowie. Następnie też wzięła chustkę i zawiązała sobie na szyi. Tak dawno nie rozmawiała z żadnym szczenięciem... Ostatnimi prawdopodobnie były jej dzieci, które właśnie osiągnęły wiek dorosły. Niko musi chyba uważać, bo go jeszcze Lea zaadoptuje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 16:08, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Hmm... Gdyby to się stało byłoby nieźle odjechanie w kosmos... I tak Niko wyglądał prawie jak Lea. Nikt nie zauważyłby różnicy. Mały pociągnął nosem i znów się uśmiechnął. Tym razem mniej pewnie. Bo jeszcze Lejek zechce się mścić i co wtedy?
- Pokaże mi pani coś jeszcze?
Spytał cicho. Gdy coś się mu nie udawało bądź po prostu psuło, nie był w najlepszym humorze. Czuł się wszystkiemu winny i z małego optymisty robił się pesymista.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lea
Lekarz
Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 2781
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 16:13, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Lea wzięła młodego i posadziła sobie ponownie na karku. Nieco się uginała, zwłaszcza że należała raczej do drobnych wilczyc, niemniej szczenię też nie było zbyt duże, więc raczej sobie poradziła. Podeszła do kolejnej rośliny, której liść zerwała i podała młodzianowi.
- To jest babka lancetowata. - powiedziała. - Działa przeciwzapalnie, między innymi. - rozwinęła swą myśl.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Śro 16:16, 27 Lip 2011 Temat postu: |
|
Niko potrząsnął łebkiem na znak, że rozumie i przechwycił liść. Trzymał w łapie już dwa i ciągle je oglądał. Rozejrzał się wkoło jakby poszukiwał kolejnych roślin. A i owszem, zauważył kolejne, ciekawe cuś. Łapą wskazał na jedną z większych roślin i zapytał z podekscytowaniem.
- A co to jest?
Oczywiście jego głosik mówił o Barszczu Sosnowskiego. Chciał mieć ten ogromny liść w swojej kolekcji, nawet nie wiedząc czym to może grozić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|