Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

Bursztynowe Morze

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Morza
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pią 16:00, 31 Sty 2014 Temat postu:

- To jest żywe, wbrew wszelkim prawom natury. Zapewne przeciek energetyczny, który skaził jezioro wpływa jakoś na organizm... Tego, umożliwiając mu życie. W pewnym sensie. Nie robi raczej wiele. Macha łapką i oddycha.
Ta dam! Wygrała pani milion dolarów! Rzeczywiście, była to pół mysz, pół ser. Myser. Bo i po co wysilać się na długie i skomplikowane nazwy?
Tai spojrzał badawczo na wilczycę o różowej grzywce.
- Tak. Nigdy nic nie wiadomo z takimi rzeczami... lepiej uważać.
Wzruszył skrzydłami. Dobrze jest być gryfem - wilki wzruszać nie mogą, gryfy i smoki zaś tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pią 20:37, 31 Sty 2014 Temat postu:

Amiru skinęła powoli łebkiem, udając, iż wszystko zrozumiała. Dla niej Jezioro Zmian pełne było nadal magicznego wydźwięku, którego nadała mu jeszcze jako pokracznie kroczące szczenię. Wszystko, co magiczne, ma to do siebie, iż kiedy ktoś w jakikolwiek sposób spróbuje opisać to logicznie... umiera. Amiru mentalnie nadal była w sporej mierze szczenięciem, może właśnie dlatego nie dopuszczała do siebie myśli, iż chodzi o jakąś energię? Zupełnie, jakby żyła w krajach orientu, prawda?
- Od..oddycha? Jak nie ma noska! - jęknęła, nieco baczniej przyglądając się myserowi. A może ona go nie widziała? Skoro to po części mysz, po części ser, to może nos ma na końcu ogona albo w jeszcze innym miejscu, którego jeszcze mniej by się spodziewała? Wszystko jest całkiem możliwe, nieprawdaż? Amiru nie wiedziała o braku płuc, o którym wspomniała Userka kilka postów wcześniej, inaczej dopiero by się - biedna! - zdziwiła. Oddychać? Bez płuc?
- To-to coś je? Pije? Wydaje jakieś dźwięki? Czy naprawdę tylko macha łapką i oddycha? - zapytała jeszcze, na wszelki wypadek nieco się cofnąwszy. Skoro w końcu oddychało, nie mając nosa, równie dobrze mogło nagle zionąć ogniem albo pożreć ją w całości. Innych wizji, dotyczących nieprzyjemnych substancji i gnicia tkanej ofiary - zrodzonych w głowie użyszkodniczki kreującej Amiru, lepiej nie przytaczać. Nie wprost i nie ze szczegółami. Amerykańskie kino robi sieczkę z mózgu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Amiru dnia Pią 20:38, 31 Sty 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 12:16, 01 Lut 2014 Temat postu:

- No właśnie. Nie ma nosa. Dlatego właśnie jest to dziwne.
Wyciągnął z powrotem mysera z kieszeni i postawił na ziemi. Myser zamachał łapką rozpaczliwie. Żółte, dziurawe boki falowały mu ze strachu. Jeszcze niedawno był myszą, zwykłą, polną, z dwudziestką dzieci do wykarmienia. A teraz? Nic nie widzi, nic nie czuje, ma jedną łapę i ogon! Co jest grane, na wszystkich bogów mysiego ludu?!
Tai przyglądał się temu z rozbawieniem.
- Tylko i wyłącznie. Reaguje też na bodźce w postaci dotyku, ale chyba jest głuche. Nie jestem pewien, ale możliwe jest też, że myśli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 19:11, 01 Lut 2014 Temat postu:

Amiru tym razem na myser zareagowała całkiem inaczej. Teraz obiektem jej fascynacji stał się tenże właśnie stwór, Taihen zaś zszedł na dalszy plan. W końcu ser z łapą i ogonkiem ciężej spotkać, niż gryfa. Według tego, co powiedział pierzasty wojownik, gryfy co najmniej dwa były - o takie stworzenie jak myser najpewniej o wiele trudniej.
- Wybacz śmiałość, ale... To jest całkiem bezużyteczne, dlaczego to trzymasz? - spytała w końcu, przyglądając się dziwnemu stworzeniu z każdej strony oraz pod każdym kątem. Nawet położyła się na brzuchu, aby być nieco bliżej... tego czegoś. Delikatnie poglaskała mysera po jedynej, pozostałej łapce, sprawdzając, czy w ogóle jakkolwiek zareaguje. Ciekawe, czy jakby to rozmnożyć, będzie podobne do ojca/matki? W końcu chyba trzeba by dokonać jakiejś zabawie DNA, więc teoretycznie tak powinno być...
- To-to nie jest czasem niebezpiecznie? - spytała jeszcze, pospiesznie powracając do siadu. Na wszelki wypadek...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 19:36, 01 Lut 2014 Temat postu:

Tu trzeba zastanowić się, czy ser ma geny. A jeśli ma, to czy są one sera, nie zaś krowy?
Myser zaprzestał machania łapką, nieco się uspokajając. Uznał, że jak nie będzie się ruszać, to może uznają, że nie żyje i sobie pójdą. Gdyby nie to, że próbował tego już kilka razy, zapewne by się nabrali, ale... No cóż.
Tai przyglądał się tym nietuzinkowym oględzinom.
- Bo łamie wszelkie prawa i przeczy logicznemu rozumowaniu.
Przez chwilę zastanawiał się, jak odpowiedzieć, by nie zabrzmiało to sarkastycznie. W końcu jednak zrezygnował.
- Zamacha cię łapką na śmierć? - zapytał.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 20:26, 02 Lut 2014 Temat postu:

Młoda wilczyca zadarła na moment łepetynę, coby zerknąć na gryfa. Dziwna odpowiedź, niemniej czego więcej się spodziewać po kimś, kto trzyma myser, zamiast wziąć i ubić, oszczędzając dalszych cierpień oraz trudów życia? No, może 'życie' nie jest najlepszym określeniem, zmieńmy je zatem szybko na pojęcie 'egzystencji', bardziej chyba adekwatne do stanu, który prezentował sobą ten wybryk natury.
- Jedynym powodem jest tylko to, że... to niemożliwe, aby to coś żyło? Ale... to nie jest opłacalne, nie trzeba wielkiego geniuszu, aby zauważyć, że to się może okazać wcale niewarte zachodu... - powiedziała jedynie, kręcąc nieśmiało łepetyną. W sumie niby to nie je, nie nosi ubranek, nie wymaga szczepień ani nawet przeglądów technicznych, niemniej mimo tego Ami uważała, iż zbędnym zachodem jest trzymanie tego czegoś. Może w rzeczywistości po prostu mu zazdrościła posiadania mysera? Możliwe...
Na dalszą, poniekąd uszczypliwą, uwagę zareagowała jedynie krzywym półuśmiechem, machnąwszy przy tym lekko jasnym, puszystym ogonem, którym następnie okryła tylną łapę, siadając oczywiście przy tym na zimnym podłożu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 4:48, 03 Lut 2014 Temat postu:

Tai wzruszył skrzydłami. Widzicie? On MOŻE. A wilki nie! Łyso?
- Może kiedyś to zrozumiem. Wtedy będzie warte zachodu. Noszę to, bo liczę, że kiedyś pojmę, co to właściwie jest. Myser to bardzo ogólna nazwa, nadana bez namysłu.
Ponownie wzruszył skrzydłami. Tak po namyśle... Chyba weszło mu to w nawyk. Trzeba owo wzruszanie ograniczyć do sytuacji, które na prawdę wzruszania potrzebują.
A co tam u mysera? Zrezygnował z udawania umarlaka. Nikt tego nie kupił, podobnie jak przez pięć poprzednich razów. No cóż...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Pon 11:05, 03 Lut 2014 Temat postu:

Skinęła ze zrozumieniem łebkiem, uśmiechając delikatnie w stronę gryfa.
- Jeśli więc kiedyś usłyszę, że zagadka mysera została rozwiązana, będę wiedziała, że w głównej mierze to Twój wyczyn - powiedziała pogodnie, ponownie uśmiechnąwszy łagodnie ku Tai'owi. Zaraz też zerknęła krótko na stworzonko, które - jeśli dobrze wnioskuję - znów wyglądało na w pełni żywe.
- Ale trzeba przyznać, że jest naprawdę uroczo niecodzienny - powiedziała jeszcze, by ostatecznie zamknąć rozczulanie się nad serkiem z mysią łapką i ogonkiem. Może to coś na kształt amuletu? Kto wie? Pokręciła anemicznie głową, zupełnie, jakby karcąc się za własne myśli i wysuwanie niekoniecznie w pełni trafnych wniosków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Pon 20:05, 03 Lut 2014 Temat postu:

- Nie wiem, czy kogoś to interesuje... Ja raczej pracuję nad całym Jeziorem, chcę zrozumieć, jak działa. Wtedy będę mógł je wykorzystać.
Z zaskoczeniem wysłuchał jej słów na temat mysera.
- Przyznam, że jesteś pierwszą, która tak twierdzi. Wilczyca, która go stworzyła, mało nie zwróciła obiadu na jego widok. Jeśli lubisz tego typu zabawy, poeksperymentuj, byle nie na sobie. Wrzucanie różnych rzeczy do Jeziora Zmian było dość ciekawym zajęciem. Tylko... Uważaj, co wyjmujesz. Czasami Jezioro tworzy stworzenia, których nie chciałabyś spotkać. Oj, chciałbym mieć kiedyś okazję dostać Zadopaszczostwora na stół... Ten to był niecodzienny.
Zadopaszczostwór zrodził się w głowie userki, usiłującej jednocześnie czytać książkę, oglądać Obcy vs Predator II i spać. Zwał się Stefan, by nie powtarzać za często słowa "stworzenie". Właściwą nazwę zyskał właśnie teraz, w chwilowym przypływie weny. Od momentu jego powstania usiłuję narysować go na każdej lekcji angielskiego, jednak dość marnie mi to wychodzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Wto 18:34, 04 Lut 2014 Temat postu:

Amiru skinęła ze zrozumieniem głową. Fakt, można się go było przestraszyć, sama doznała tego typu doświadczenia, niemniej jednak kiedy zorientujesz się, iż myser zdaje się być nieszkodliwy oraz nie jest głodny, zupełnie inaczej go postrzegasz. Tak było i tym razem. Tak było i w przypadku Ami.
- Raczej wolę nie. W końcu nawet taki myser miał swoją mysią rodzinkę... Nie chciałabym komuś odbierać rodziny dla własnego kaprysu - "jak Upiór odebrał mi moją", przemknęło młodej samicy przez myśl takowe zakończenie rozpoczętej przed momentem myśli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 9:48, 05 Lut 2014 Temat postu:

Nie myślał o tym w ten sposób. Właściwie, to wcale o tym nie myślał. Czemu rodzina jakiegoś tam mysera miała być dość ważna, by o niej myśleć? Hmm... Nie, nie myślał i myśleć o tym raczej nie będzie. W końcu... Jest gryfem. Wolno mu.
- Przyznam ci, że nie wiem, czy miał. Nie jestem też pewien, czy jest świadomy. Może...? W każdym razie to wszystko jest dla dobra nauki, nie zaś dla kaprysu. Poza tym... To tylko mysz. Była mysz.
Wzruszył skrzydłami. Zmienił pozycję, by nieco odciążyć ranną łapę. Zasadniczo userka pojęcia nie miała, jak można jeszcze przedłużyć ten post.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 10:14, 05 Lut 2014 Temat postu:

Młoda Amiru sprawnie pokonała falę gniewu, która poczynała ogarniać jej niewielkie w stosunku do gryfa ciało. Zacisnęłaby mocno pięści, pozwalając, aby pazury wbiły się w tkankę dłoni i ją poraniły - niemniej jednak... nie była w stanie, w końcu anatomia postaci wilczych nie przewidziała, iż kiedykolwiek niezbędne okażą się tego typu poczynania. Tak więc jedynie zagryzła wargę, mocno zaciskając szczęki. Może był to dziwny zabieg, jednak pomagał się uspokoić.
- Nie miałam pojęcia, że jesteś aż takim egoistą... Naprawdę każdy poza gryfami należy do mniej ważnej podkategorii? Zachowujesz się tak samo jak Upiór, w nosie mając wszelkie uczucia innych. W czym jesteś lepszy od myszy? Jesteś od niej większy? Dżungla... - skomentowała poczynania czy słowa Taihen'a najspokojniej, jak tylko potrafiła. Nie chciała go w końcu zezłościć. Zwyczajnie, jej sposobem radzenia sobie z emocjami zawsze było wyrzucanie innym w twarz, co sądzi o ich zachowaniu. Może sposób ten kiedyś skaże ją na kompletną klęskę, jednak... kiedy emocje biorą górę, nie myśli się ni trochę racjonalnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 10:51, 05 Lut 2014 Temat postu:

Chorą łapą poklepał lekko wilczycę po główce.
Dobrze, że już się łapa goiła. Z zewnątrz widać było tylko duży strup, zaś tkwiąca wewnątrz kula... No cóż, tkwiła dalej.
- Odważne słowa, jak na takie małe wilczątko. Przepełnione brakiem szacunku i arogancją, ale odważne. Więc wyobraź sobie, że między myszą i gryfem jest ogromna różnica. Na przykład ja myślę. Mówię. Jestem dużo większy, starszy i mądrzejszy, niż jakikolwiek wilk lub mysz kiedykolwiek będzie. I, w przeciwieństwie do tego twojego Upiora, czymkolwiek jest, ja jestem z tych dobrych. Wiedziałaś, że ludzie mieszkający tam, za granicami, stawiają pomniki istotom mojego gatunku? Za to nigdzie nie ma pomnika myszy ani wilka. Zbieg okoliczności?
Raz jeszcze poczochrał ją po główce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 11:30, 05 Lut 2014 Temat postu:

Odskoczyła nieco w tył, kiedy ten zaczął ją w jakikolwiek sposób dotykać.
- Dla mnie jesteś tylko zadufanym w sobie stworzeniem o przerośniętym ego. Kryjesz się za nauką, a to wszystko to jedynie marne wymówki, aby i inni uważali Cię za wspaniałego. Stawiają Wam pomniki, bo mają Was za zdechlaki, nic więcej. Mityczne stworzenia, wymysły ludzkiej fantazji. Poza tym... powoływanie się na kreatury mordujące dla czystej satysfakcji nie świadczy najlepiej o tym, wśród kogo wybierasz sobie autorytety - skwitowała jego słowa dość obojętnie, machnąwszy zamaszyście siwym, puszystym ogonem. W sumie chyba lisią kitą, bo im bardziej patrzę na art, tym bardziej widzę lisa - ale nieważne.
- Cała Twoja 'potęga' to jedynie wymysł kogoś, kto łbem wyrósł nieco więcej niż inne istoty. Najwspanialszy gatunek, dobrze, że przynajmniej z cech pożądanych przez społeczeństwo, posiadłeś poczucie humoru - zakończyla tym samym, absolutnie beznamiętnym tonem. Jedynie słowo 'potęga' zaakcentowała nieco jadowicie, ironicznie czy jak inaczej to nazwać.
- I jesteś ostatnią osobą, która ma jakiekolwiek prawo wygłaszania gadek o braku szacunku - póki sam nie nabierzesz go choć odrobinkę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Amiru dnia Śro 11:32, 05 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 12:53, 05 Lut 2014 Temat postu:

Zaśmiał się cicho, słysząc ten monolog. Odważna... Lecz zbyt arogancka. To zawsze bardzo irytowało go w wilkach - ich brak szacunku do wszystkiego i wszystkich.
Czy Tai szanował kogokolwiek? Oczywiście, że tak. Prawdziwą ignorancją byłoby zaprzeczyć. Szanował wiele osób. Na przykład Vivian, Cleo, Moonlighta... Ten ostatni był bezlitosnym zabójcą wilków, niech spoczywa w pokoju. Wśród wilków znacznie trudniej znaleźć kogoś godnego szacunku. Inna... Tak, ona taka była.
Zaś wilki nie szanowały niemal niczego. A w każdym razie na pewno nie szanowały ras doskonalszych, jak gryfy i smoki.
- Słodki z ciebie wilczek, malutka.
Przez chwilę zastanawiał się, czy nie dać jej nauczki. Ale... Niech sobie gada, w końcu jest tylko wilkiem. Gdyby chciał, jednym ruchem posłałby ją na tamtą stronę. Jej przemowy były zaś zabawne. To tak, jakby wrzeszczała na górę, licząc, że ta zrobi jej przejście. Słodkie, naiwne stworzonko...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 13:05, 05 Lut 2014 Temat postu:

Nie wrzeszczała na nikogo. Zwyczajnie nienawidziła, kiedy ktoś uważal się za lepszego, co niemniej niejednokrotnie zauważyla nie tylko w sposobie prowadzenia postaci, ale i u samej Userki. Kiedyś dorośnie i pojmie więcej. Dzisiaj zaś widać wyraźnie, jaka ręka prowadzi Taihen'a i zapewniam, nie jest wcale lepszym od wilków. Cała wizja mordu jest... kretyńska. Dlatego Amiru stwierdziła, że rozmowy nie ma co prowadzić dalej.
- Powodzenia zatem w dalszym zadzieraniu nosa i kierowaniu się stereotypami. Powoli zaczynam rozumieć, dlaczego pozostało Was tak mało. Nikt, kto uważa się za lepszego jedynie ze względu na urodzenie nie ma co liczyć na to, że cały świat padnie mu do stóp. Szanowałam Cię cholernie, dla Twojej wiadomości, o ile w ogole ktoś z tak wybujałym ego posłucha kogoś tak marnego jak ja. Jednak przez swoje zachowanie spieprzyłeś to wszystko - dobrze, że jej nie walnął. Amiru miałaby kolejny argument. Przecież był wspanialszy i mądrzejszy, a tymczasem próbuje wojować świat przemocą? Ależ to groteskowe! Ami pokręciła tylko łbem.
- Z naszej dwójki to nie ja jestem w tym momencie żałosna. Podobno jesteś starszy, szkoda tylko, żeś głupi jak pisklak - dokończyła, po czym powoli i jakby nigdy nic odeszła. Miała dość tego typu sytuacji. Może spotka w końcu kogoś rozważniejszego?

zt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Taihen
Przywódca Gryfów, Wojownik


Dołączył: 29 Mar 2008
Posty: 825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Śro 14:09, 05 Lut 2014 Temat postu:

Uśmiechnął się lekko. Wilki...
Wszystkie te uczucia i reakcje pochodziły od niego samego. Był taki, zanim jeszcze konto trafiło do adopcji. Userka stara się nie wpływać na jego charakter. Honorowy wobec gryfów, lekceważący wilki. Taki się urodził.
Kłapnął kilka razy dziobem, z widoczną irytacją. Rozłożył skrzydła i odleciał. Bo i niby co miał tu robić? Lepiej dla wszystkich będzie, jak zajmie się czymś pożytecznym. Na przykład coś upoluje. Albo naprawi gniazdo.

zt


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Legenda
Weteran


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 1884
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Wto 19:18, 25 Lut 2014 Temat postu:

Przypełzła leniwie ciągnąc jedną łape za drugą. Słońce już powoli zachodziło. Lubiła morze. Lubiła wieczory przy morzu. Były piękne. Mimo zimna podeszła do tafli. Pierwsza fala jedynie obmyła jej pazury, druga natomiast siegnęła już po kraniec ogona, zalewając całe łapy. Odskoczyła. Tak, woda jest okej, ale zimna szczerze nienawidziła.
Położyła się na piasku i wlepiła swoje paciorkowe ślepia w zachód. Oh. A gdzież się podział Epicrates? Niesforna istota. Bardziej przypomiał kota niż węża. Zawsze łaził gdzie ma ochot, a potem wyłaniał się z czegoś jak gdyby nigdy nic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angel
Dojrzewający


Dołączył: 21 Lut 2014
Posty: 314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z Krainy Dzikich Gór
Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 12:20, 26 Lut 2014 Temat postu:

Samiczka weszła śmiałym krokiem na teren dużej wody. Krajobraz ten był przepiękny. Fale obijały się o skały i płynęły po piasku pomieszanym z bursztynami, potężne słońce łączyło się z wodą i mewy przelatywały tuż nad nim. Angel takie rzeczy widywała tylko w snach. Przez chwilę myślała, że naprawdę śni. Ten widok był romantyczny. Niby Angel była jeszcze młoda, i większość wilków ją unikało, lecz ona marzyła o idealnej miłości. Och... Jak ona chciałaby tego doznać. Zawsze wieczorem marzyła o swoim idealnym partnerze, dzieciach, wnukach i romantycznej śmierci. Angel się zmieniła. Więcej rozmawiała, nawiązywała kontakt z innymi wilkami, starała się zapomnieć o nieprzyjemnej przeszłości, myślała o rzeczywistości. A to wszystko dzięki tej krainie. Tutaj wszystko się zmieniło. Całe jej życie. Chciałaby odnaleźć jakąś rodzinę, by pokazać, że sobie poradziła bez nich.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Legenda
Weteran


Dołączył: 21 Lip 2009
Posty: 1884
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Śro 17:50, 26 Lut 2014 Temat postu:

Oh, ależ musiała być śpiąca. Tyle spać! Oj, nie ładnie Leg!
Przy pomocy ogona, który na potrzeby chwili posłużył jako miotełka do kurzu, strzepała z pyska ziarenka piasku. Ah ten niesforny wiatr. Musiał mocno wiać, gdy ona spała. Wkońcu to jedyne sensowne wytłumaczenie tego, iż na swoim pysku, grzywie czy uszach posiadała mokre od topniejącego śniegu ziarenka piasku. Po wcześniejszym oczyszczeniu przez ogon, otrzepała się z pozostawionych resztek.
Dopiero teraz zauważyła, że oprócz niej jest tu ktoś jeszcze. Na pierwszy rzut oka młoda wadera nie wyróżniała się niczym szczególnym wśród tych wszystkich innych istot, które do tej pory poznała. Dopiero po chwili wydała jej się znajoma.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Morza Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 429, 430, 431, 432  Następny
Strona 430 z 432


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin