Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Britney
Wieczny Dzieciak
Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 14:57, 13 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Stęknęła cicho, gdy ten uderzył ją ogonem. Zaczęła uparcie łapkami wycierać pyszczek z tego ohydnego błota. Fuj! - A tu i tam... - Powiedziała cicho. Gdy w końcu, a przynajmniej jej zdaniem, była czysta, znów się uśmiechnęła. -Ostatnio to nad zimnym wodospadem! - Powiedziała entuzjastycznie, machając energicznie swym ogonkiem.
// Nie ma sprawy, mnie chyba też już się wena kończy xd //
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Helios
Hybryda
Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:45, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
-Nie znam miejsca-Rzucił uśmiechając się. Położył się nad brzegiem plaży patrząc na zachód słońca, który był we wczesnym etapie. Po chwili jednak pre niósł wzrok na swą przyjaciółkę.-A co słychać w twojej rodzinie?-Zamilkł urywając zakończone zdanie i po chwili ciszy dodał:-I właściwie, to kto nią jest.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sheena
Dorosły
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 16:48, 17 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Lecąc nad małym laskiem wpadł jej do głowy pewien pomysł. Na plaży ujrzała wilki. - Będzie miał kto ugasić pożar... - powiedziała i zaśmiała się demonicznie. Zionęła ogniem i już po chwili wszystko stanęło płomieniach. Znów się zaśmiała i wylądowała. Usiadła machając ogonem w tę i spowrotem. Przyglądała się uważnie "owocowi jej pracy". Uniosła łeb w górę i przymknęła oczy. Tak, lubiła wygrzewać się w "słońcu".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Britney
Wieczny Dzieciak
Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 117
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 16:13, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Gdy tylko usłyszała pytanie jej entuzjazm znikł. Tak po prostu, bez żadnego ostrzeżenia. Jej uszy oklapły, a głowa poszła za ich przykładem. - Nie mam tutaj rodziny... - Wyszeptała cicho. Położyła się obok niego, kładąc delikatnie łeb na ziemi i patrząc w dal. To było dla niej bardzo przygnębiające. Może kiedyś się przyzwyczai, bo w końcu jeszcze tyle razy będą jej się o to pytać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sheena
Dorosły
Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 65
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 16:32, 18 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Zlustrowała wilki chłodnym spojrzeniem. Strasznie się jej nudziło. Nie było co więcej podpalić... Po chwili wachlowania skrzydłami wzbiła się w górę i opuściła to miejsce, ziejąc jeszcze wcześniej ogniem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Helios
Hybryda
Dołączył: 28 Cze 2009
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 21:53, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Helios usłyszał odpowiedź Brit i posmutniał.-A może chciałabyś...-nie dokończył, gdyż zobaczył pożar.-Pali się!-krzyknął i zaczął ciągnąc wilczycę w stronę morza.-Uciekajmy!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hari
Wygnaniec
Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 1463
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z otchłani kosmosu. Płeć:
|
Wysłany: Wto 15:12, 27 Kwi 2010 Temat postu: |
|
Przybiegł tutaj szybkim truchtem, z rozbiegu wpadł do wody i zanurkował, chłoszcząc falującą powierzchnię łapami. Rozejrzał się pod wodą, aż wreszcie ujrzał potrzebne mu rośliny. Pochwycił kłami kilka wodorostów i szarpnął mocno. Ledwo pękł jeden, więc pociągnął ponownie. Wyrwawszy odpowiednią ilość, wynurzył się, wziął głęboki oddech i popłynął ku brzegowi. Ledwo wyszedł z wody, już pognał z powrotem do Zakątka myśli.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 19:26, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Szara wilczyca spacerowała przy brzegu morza wpatrując się w horyzont. Myślała nad tymi wszystkimi poznanymi wilkami, którzy zniknęli jak bańka mydlana. Ogon lekko przecinał powietrze.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Amija dnia Nie 19:27, 04 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 19:31, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Zaraz jednak ogon Amiji przestał merdać w te i wewte, bo nagle chapsnął go od dłuższego czasu już skradający się za nią Marillion. - Amijaaaa! - wyseplenił, nie wypuszczając jej ogona z pyska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 19:35, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
W pewnej chwili coś złapało jej ogon w zęby, a ta nie wiedząc co się dzieje podskoczyła z krzykiem. Zobaczywszy co, a raczej kto był sprawcą odetchnęła z ulgą, że to... sama nie wie kto. - Marillion chcesz żebym dostała zawału ? - powiedziała patrząc na niego z lekkim zdenerwowaniem, które po chwili znikło całkowicie. W końcu jakis dobry znajomy !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 19:46, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
- Oczywiście. Nawet nie wiesz, jak lubię, kiedy wilczyce padają na mój widok! - odpowiedział z nieukrywaną ironią i głośno się roześmiał. Wypuścił z pyska ogon Amiji i wypluł szare kłaki, które zostały w jego jamie ustnej. Rzucił po chwili. - Liniejesz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 19:52, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
I po chwili złość znów przyszła tak szybko, jak sobie przed momentem poszła. - Ty.. ty.. ty.. - jęczała nie mogąc wymyśleć odpowiedniego określenia dla Marilliona. Nagle olśniło ją ! Przecież ma obok siebie wodę i nawet jej nie zauważyła. Już po chwili basior podtapiany był przez Amiję. Dokładnie tak jak podczas ich ostatniego spotkania. Widać historia lubi się powtarzać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:03, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
To się stało tak szybko, że Marillion nawet nie zdążył zareagować. Oczywiście protestował głośno, ale wyszedł z tego tylko jeden wielki bulgot. W końcu dzięki szaleńczemu wierzganiu udało mu się wyswobodzić z łap wilczycy. Odsunął się od niej na bezpieczną odległość i otrzepawszy się z wody, spytał. - Jesteś w ciąży? Masz takie dziwne huśtawki nastrojów...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:06, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Wyszła na brzeg zaraz za wilkiem otrzepując się z nadmiaru wody. - Nie, nie jestem. - powiedziała z ironią, po czym usiadła na suchym piasku. Burknęła coś pod nosem, po czym rozłożyła skrzydła, by je otrzepać. Zawsze najdłużej schły.
//zw
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:13, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Amija się położyła, więc Rill poczuł się bezpieczniej. Szybko do niej doskoczył, stając tuż przy lewym skrzydle. - To w takim układzie skąd te fochy? - zapytał.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Marillion dnia Nie 20:14, 04 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:26, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Otrzepując skrzydła z wody spojrzała na Marilliona. - Wkurzają mnie te twoje ironiczne uwagi na mój temat. - powiedziała machając już w miarę suchym prawym skrzydłem. - Z czasem zaczynałam się do tego przyzwyczajać, ale ty znów wybyłeś i znów nie umiem sobie z tym radzić.. - dodała ciszej. - A tak swoją drogą gdzie znów wybyłeś ? - zapytała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:33, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
- Oj, Amijko, Amijko... - powiedział i położył się obok niej. Amija nie była pierwszą osoba, którą drażniły wszelkie złośliwości, od którym Mar nieraz nie mógł się powstrzymać. - Wystarczyło mi powiedzieć, że to cię drażni, przestałbym.
Udał, że nie usłyszał ostatniego pytania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:38, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Uśmiechnęła się lekko pod nosem. - Oj nie wykręcaj mi się tu teraz! Gadaj gdzie byłeś. - zaśmiała się trącając go łapą w bark. I znów była wesoła. Ach, te jej humorki... Ona tak ma czy ten wilk tak na nią działa ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marillion
Dorosły
Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:44, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
- Niedaleko - odrzekł. Była to najbardziej wymijająca odpowiedź, jaką można sobie wyobrazić, ale jednak zgadzała się ona z prawdą. Tym razem Marillion włóczył się dość blisko granic krainy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Amija
Latający Tropiciel
Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 1872
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:48, 04 Lip 2010 Temat postu: |
|
Ale odpowiedź! "Niedaleko" to każdy może powiedzieć. Jednakże była to prawda, przynajmniej tak myślała. - Działo się coś ciekawego ? - spytała patrząc na wilka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|