Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Artemis
Nadorganizm
Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 708
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 21:05, 06 Lis 2012 Temat postu: |
|
Maszyna rozejrzała się, patrząc na przebiegające obok, przemoknięte szczenięta. Wszedł wraz z Crystal do lokalu, rozglądając się dyskretnie, ale z uwagą. Piękne wnętrze, doprawdy. Kątem oka odprowadził młode samicy. A więc to jest ta Elena. Obiło mi się o uszy. Alfa Ognia, niedawny Mentor, Wojowniczka. Widocznie jest tu swoistym rodzajem żywej legendy. W dodatku widac, że ma przyjazne usposobienie. Samiec uśmiechnął się do właścicielki Złotego Smoka, skinąwszy jej łbem na przywitanie.
- Kochanie, jaki stolik sobie życzysz? - spytał, kierując się do Crystal. Chciał, by ta miała możliwie najlepsze miejsce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Crystal
Łowca
Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 1190
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: z Krainy Dzikich Gór. Płeć:
|
Wysłany: Wto 21:20, 06 Lis 2012 Temat postu: |
|
Rozglądnęła się dookoła, by wybrać jakieś dogodne miejsce.
- Może tamten?- wskazała łebkiem na stolik dwuosobowy, który był w kącie. Było tam tak przytulnie, ah. Ona lubiła takie klimaty. Zerknęła na Artemisa i od razu uśmiechnęła się szerzej. Z nim właśnie była szczęśliwa, bardzo szczęśliwa. Kochała go ponad życie, które z resztą zapewne by za niego oddała. Przekręciła lekko łebek na bok i przyjrzała się Khao. Nie znała tej wilczycy, no, ale trudno.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 22:09, 06 Lis 2012 Temat postu: |
|
Odprowadziła Xaerta wzrokiem i ponownie skupiła się na gościach w restauracji. Elena nadal była mentorką wojowników, obecnie bardzo obleganą, co userkę bardzo cieszy. Nigdy nie miała przyjemności poznać Atremisa, miała jednak nadzieję, że to nadrobi, gdyż był bardzo interesującą postacią. Wilczyca podeszła do Khao, gdy ta dała jej znak, że chce złożyć zamówienie.
- Słucham słoneczko? Na co masz ochotę? - zapytała podchodząc do stolika. Bardzo lubiła dzieci i młodzież i cokolwiek by się działo zawsze darzyła je ogromną sympatią i służyła pomocą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Khao
Dojrzewający
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 10:37, 07 Lis 2012 Temat postu: |
|
Khao zakaszlała, oczywiście zakrywając łapą pysk, w końcu nie chciała Eleny zarazić. Następnie uśmiechnęła się lekko i jeszcze raz spojrzała na menu. - Poproszę spaghetti i herbatę... - powiedziała cicho, lecz słychać było, że jest pewna swego wyboru. Spaghetti bardzo lubiła, a herbata ją rozgrzeje. Cicho westchnęła, patrząc tęsknie na drzwi. Natychmiast się zreflektowała i spojrzała na Elenę. - Swoją drogą...Przyjemnie tu. - stwierdziła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:36, 09 Lis 2012 Temat postu: |
|
Lence było na prawdę bardzo miło. Bo nie każdy doceniał kulturę jej stron a tu się okazuje, że jest takich coraz więcej.
- Dziękuję. Bardzo mi miło. - powiedziała z wdzięcznością w głosie - Zaraz będzie twoje zamówienie. - dodała i nagle czajnik pełen zimnej wody uniósł się w powietrze i spoczął na rozżarzonych węgielkach. Po tym otworzyła się szafa i wypłynęła z niej pięknie zdobiona filiżanka na herbatę. W tym czasie alfa wyjęła pudełko z liśćmi herbaty i wsypała garstkę na dno porcelanowego naczynia. Weszła po tym do kuchni, by zacząć danie i zniknęła tam do momentu, w którym czajnik nie zaczął gwizdać. Sam "zdjął" się z ognia i pochyliwszy się, zalał naczynie do pełna. W końcu pojawiła się Elena, by położyć filiżankę na tacce, wraz z cukrem i łyżeczką. Zaniosła wszystko do stolika i powróciwszy do kuchni, dalej pichciła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Khao
Dojrzewający
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 13:51, 10 Lis 2012 Temat postu: |
|
Khao uśmiechnęła się, widząc jak czajnik sam się zdejmuje. Zaśmiała się cicho, było jej już cieplej, ale dalej nie było dobrze. Zakryła pysk łapą, i kaszlnęła. Już na stole przygotowała odpowiednią kwotę, by za danie zapłacić. Było to równe 19 kostek. Kha westchnęła, ponownie patrząc w stronę wejścia/wyjścia, jakby chcąc ujrzeć kogoś czekającego. Na nią. O kim myślała? Może nie jest to jasne, więc na razie userka zdradzać tego nie będzie. Powie tylko, iż w Kakałku coś się zmieniło. Czyżby się zakochała? W każdym razie, widząc że na jej stoliku znalazła się herbata, a Elena jest w kuchni, zaczęła wolno pić rozgrzewający płyn.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:39, 10 Lis 2012 Temat postu: |
|
W kocu nęcący zapach spaghetti rozniósł się po restauracji. Nie można go było pomylić z żadnym innym. No i z kuchni wreszcie wychynęła Elena, niosąc duży talerz makaronu polanego sosem i kroczyła w stronę stolika. Po drodze zgarnęła zawinięte w czerwoną serwetkę w złote smoki sztućce i wszystko postawiła przed swoją młodą klientką.
- Życzę smacznego. - powiedziała i słysząc jej kaszel dodała - Może chcesz syropu? Albo tabletkę na kaszel?
Ach ta troskliwa Elena...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Khao
Dojrzewający
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 20:41, 11 Lis 2012 Temat postu: |
|
Pokiwała uśmiechnięta łbem gdy Elena przyniosła danie. Podsunęła na drugi kraniec stołu 19 kostek. - Dziękuję... - szepnęła, po czym kichnęła. Westchnęła cicho. - Syrop, jeśli mogę poprosić... - powiedziała pewnym głosem. Zaczęła wyciągać kilka dodatkowych kostek za syrop, i gdy wyjęła 3, zaczęła jeść spaghetti.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Khao dnia Nie 20:41, 11 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:04, 11 Lis 2012 Temat postu: |
|
Elena przeszła do sklepu i otworzyła jedną z szafek. Wyjęła z niej brązową butelkę pełną płynu i wróciła do restauracji.
- Och nie, za syrop kostek nie chcę. - powiedziała postawiła butelkę na stoliku. Odsunęła kostki w stronę Khao i spojrzała na długą ladę. Otworzyła się szuflada a z niej wypłynęła łyżka, która poszybowała prosto w łapę Elci.
- Proszę bardzo i życzę smacznego. - powiedziała zgarniając kostki do kieszonki na prawym udzie i wróciła do kuchni, by pomyć naczynia. Po tym zasiadła za ladą i zaczęła wycierać szklanki.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Khao
Dojrzewający
Dołączył: 23 Paź 2012
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:59, 12 Lis 2012 Temat postu: |
|
Westchnęła. Jak nie - to nie.Elena była na prawdę miła. Khao szybko wypiła syrop by znów zająć się gorącym daniem i popijać herbatą. Co jakiś czas wzdychała, lecz starała się być uśmiechnięta. Znów zerknęła w stronę drzwi, mając nadzieję kogoś w nich zobaczyć. Kogoś troskliwego i miłego, czekającego właśnie na nią. Znów wróciła wzrokiem na talerz. Miała dziś wielki apetyt, więc talerz był już prawie pusty. Po jakimś czasie, gdy zjadła, spojrzała na Elenę wycierającą szklanki. Skinęła do niej czarnym łbem i dopiła do końca pomarańczowobrązowy płyn, jeszcze ciepły i wstała. Stwierdziła, że wystarczająco się ogrzała. - Dziękuję. - powiedziała na tyle głośno, by Alpha Ognia ją usłyszała, lecz nie tym głosem co zwykle. Jej aktualny głos by trochę smutny i zachrypnięty. Schowała odrzucone przez Elenę kostki za syrop i ruszyła w stronę wyjścia, zastanawiając się, czy powinna odnieść talerze. Zostawiła ręcznik na fotelu, składając go najładniej jak umiała, by następnie szybszym krokiem zniknąć za drzwiami restauracji.
[z.t]
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Khao dnia Wto 17:01, 13 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morte
Demoniczny Tropiciel
Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 2102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nieznanych Płeć:
|
Wysłany: Wto 17:27, 13 Lis 2012 Temat postu: |
|
Nagle zjawiła się tu Morte, z niemałym uśmiechem na pysku. Weszła do wnętrza lokalu i wyprostowała się.
- Witaj Eleno.- rzekła kłaniając się nisko. Morte zdawała się być inną osobą odkąd ma w swym ciele Edith i odkąd w jej życiu pojawił się Asmodeusz.
- Pewna osoba chce z tobą zamienić kilka słów. Zaraz się tu zjawi.- dodała i poprawiła grzywkę. Cieszyła się trochę, bardzo, na prawdę bardzo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asmodeusz
Dorosły
Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 17:32, 13 Lis 2012 Temat postu: |
|
I jak na zawołanie się pojawił. Nie słyszał, jak Morte wita się z jasną waderą, ale domyślił się, że to ta cała.. Elena? Tak, Elena. Uśmiechnął się krańcem pyska, skinąwszy nieco głową.
- Dzień dobry, Asmodeusz. Ty zapewne musisz być Eleną. - zauważył błyskotliwie, rozglądając się przelotnie po pomieszczeni. Nie jego klimat, ale nie zamierzał tego okazywać, bo po co?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 23:27, 13 Lis 2012 Temat postu: |
|
Biała spojrzała na naczynia, a te po prostu się uniosły. Zaczęły płynąć w powietrzu w kierunku kuchni i tam też zniknęły. Było słychać tylko charakterystyczny dźwięk stukających o siebie talerzy. I już. Zerknęła na wejście i kogóż to ujrzała?
- Witaj Morte. Miło cię widzieć. - powiedziała z uśmiechem i wyszła zza lady, by się przywitać. I wtem pojawił się nasz wspomniany gość.
- Witam serdecznie. Tak, to ja. W czym mogę pomóc? - zapytała kiwając nieznajomemu na razie głową i czekała z serdecznym uśmiechem na rozwój wydarzeń. Była bardzo ciekawa, z jaką sprawą przychodzi do niej rzeczony jegomość, prowadzony tu przez Morte.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asmodeusz
Dorosły
Dołączył: 25 Cze 2012
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:44, 14 Lis 2012 Temat postu: |
|
A tam zaraz przyprowadzony. On sam chciał przyjść, a ona tylko wskazała mu drogę. Spojrzał na Elenę żółtymi ślepiami, po czym odparował krótko, bez zbędnych wstępów:
- Chciałbym dołączyć do Ognia. - usiadł na podłożu, wyczekująco patrząc na Alfę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Artemis
Nadorganizm
Dołączył: 30 Lip 2007
Posty: 708
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:46, 14 Lis 2012 Temat postu: |
|
Wybacz, że tak długo :C
Artemis otrząsnął się z zamyślenia, wpatrując się w Khao i Elenę. Cóż za przyjemna właścicielka. Uśmiechnął się, po czym delikatnie podał Crystal łapę, by oparła się o niego i podeszli wspólnie, jak w jakimś wyjątkowym tańcu, przynajmniej w gracji jego metalicznych części, do stolika. Odsunął jej krzesełko i poczekał aż usiądzie, po czym sam siadł z drugiej strony, zadowolony. Każda sekunda spędzona z jego Kryształkiem była na wagę złota. Szeroki uśmiech zakwitł na jego ciemnym pysku. Odrzucił hebanową grzywkę na bok, wpatrując się w swój skarb. Podsunął jej pod nos menu. - Wybierz sobie coś, ja płacę! - rzucił wesoło, niezbyt głośno, zachowując romantycznosc sytuacji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Crystal
Łowca
Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 1190
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: z Krainy Dzikich Gór. Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:17, 14 Lis 2012 Temat postu: |
|
Uśmiechnęła się szeroko i zasiadła na miejscu, przyglądając się basiorowi.
- Ahh, zdam się na twój gust.- powiedziała prostując się. Jej wszystko jedno, ważne by spędzić czas ze swoim wybrankiem. Przechyliła lekko łebek na bok.
- Dla mnie teraz jest najważniejsze to, że w końcu spędzimy czas razem.- dodała stawiają jedno ucho na sztorc, drugie zaś oklapło.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Abbey
Dorosły
Dołączył: 25 Sty 2012
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ta łza w twoim oku? Płeć:
|
Wysłany: Czw 20:15, 15 Lis 2012 Temat postu: |
|
Ah, koło się toczy dalej, ponownie wróciła w to samo miejsce. Ile jeszcze? Ale... Tu zawsze było ciepło, przytulnie, a za starą Eleną można się stęsknić. Bo to jedna z tych osób, dla których warto się uśmiechać. Drzwi otworzyły się, następnie stanęła w nich bura samica, nieco przemoknięta. Otrzepała się od niechcenia, pragnąc nie nanieść własnej 'mokrości' na podłogę restauracji. W jej uszach zabrzmiał plusk coca coli, ducha dawnych lat. Miłego ducha. Bardzo miłego ducha. Bardzo, bardzo... Dobrze, chyba wszyscy potencjalnie czytający zrozumieli.
- Witaj Eleno! - zawołała półgłosem. Nie zwracała uwagi, czy samica jest gdzieś za ladą, w kuchni, czy gdziekolwiek może jeszcze być. Nie wiedziała nawet, czy w Smoku są takie miejsca. Jakaś taka ona rozkojarzona. Wierzyła jednak w paranormalne zdolności Wojowniczki do przemieszczania się wewnątrz przybytku w porażającym tempie. Usadowiła się gdzieś z boku, samotnie, pragnąc poobserwować sobie poczynania innych gości. W ciszy, w spokoju.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Onnea
Dorosły
Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 96
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 20:59, 15 Lis 2012 Temat postu: |
|
Onnea nie poruszyła się zbyt daleko w swoim śledztwie - nadal była praktycznie w punkcie wyjścia. Widząc swoją przyjaciółkę postanowiła jednak przestać się tym przejmować - nie ma po co w końcu.
- Heeeejka! rzekła wesoło, podbiegając wesoło do Abbey. Całkiem dawno jej nie widziała, ciekawiło ją trochę co robiła, gdy ta starała się znaleźć odpowiedź na dręczące ją pytania.
- Jak życie? - spytała pogodnie, wlepiając swe duże, idealnie błękitne oczęta w szarą wilczycę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Abbey
Dorosły
Dołączył: 25 Sty 2012
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ta łza w twoim oku? Płeć:
|
Wysłany: Czw 21:08, 15 Lis 2012 Temat postu: |
|
Odpowiedziała równie uważnym spojrzeniem i łagodnym uśmieszkiem. Cóż za dziwy się kroją. Poczynając od teleportującej się Eleny, po uśmiechając się Abi. Jak sufit spadnie, to można spokojnie zakrzyknąć 'Do boju, ludu, kosmici atakują'. Ale jeszcze chwila, więc nic nie krzyczmy, zbyt porywcze osoby przed monitorami prosimy o zajęcie miejsc na fotelach.
- Całkiem zacnie - odparła, puszczając do przyjaciółki perskie oko. Dobra, już można krzyczeć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 23:45, 15 Lis 2012 Temat postu: |
|
Elena bardzo się ucieszyła, że basior chciałby dołączyć do jej watahy. Ale jeszcze była kwestia, czy należał do innej watahy.
- Z chęcią cię przyjmę. Tylko musisz najpierw załatwić kwestię przenosin z alfą twojej obecnej watahy. - powiedziała z uśmiechem i teraz dopiero zdała sobie sprawę, że w jej restauracji jest mnóstwo osób.
- Witaj Abbey! - powiedziała skinąwszy jej łbem i posyłając jej cieplutki uśmiech. Tak samo Onnea'i. Kurcze, dużo się dzieje. Na prawdę... I to wszystko w jej restauracji. No i jeszcze nadorganizm o którym słyszała zawitał tu z towarzyszką. Postanowiła dać im czas na zastanowienie się nad daniem i powróciła wzrokiem do Asmodeusza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|