Forum O wilkach Strona Główna
  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Galerie   Rejestracja   Profil  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  Zaloguj 

"Wilczy Kieł"- restauracja i sklep ze wszystkim

To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Plac handlowy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 11:01, 15 Mar 2014 Temat postu:

Była. Zdaje się jednak, że Crystal zniknęła w połowie dialogu, a Ami znów została sama... Teleportowała się stąd, czy coś, ogłaszając reset miejsc. Mogło tak być. Nawet bym tak obstawiała. Rozmawiała z byłą Betą Wiatru o cieniach, które nawiedzają jej ojca i którym ją straszył, jeśli pamięć mnie nie myli. To dzięki tamtej samicy mogła mówić o sobie "członkini Wiatru". Dzięki niej zostawiła Ogień za sobą, jako część niewyraźnego wspomnienia.
Ami skinęła łebkiem, dobywając dziesięciu kostek. Może by się i targowała, jednak cena wydała jej się absolutne sensowna oraz adekwatna co do wartości czerwonego cuda, które być może uratuje jej kiedyś życie. Czerwone. Jak opaski. Sergey na pewno jej nie skrzywdzi. Podała kostki Shathow.
- Poproszę ją zatem. Dziękuję - powiedziała melodyjnie, skinąwszy nisko głową i uśmiechnąwszy lekko w stronę wilczycy. Następnie zaś skupiła się na samcu.
- Wiesz... jakoś tak Twój sposób wysławiania się, te wszelkie przyrostki czy jak to nazwać... Strój... Wszystko jakoś tak się złożyło - wyjaśniła wesoło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Shathow
Wojownik


Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 11:14, 15 Mar 2014 Temat postu:

Zapisała również kremówkę, po czym wzięła kosteczki. Podała wstążkę Amiru. Następnie zastanowiła się przez chwilkę. Coś na prezent dla wilczycy... Co lubią dostawać wilczyce? Perfumy. Biżuterię. Małe, słodkie zwierzaczki. Tych ostatnich nie miała w ofercie. Restauracja i sklep? To jeszcze jakoś ujdzie. Ale restauracja i zoologiczny?! Sanepid by ją zeżarł. A tego przecież nie chcemy...
- Może jakieś perfumy? - zaproponowała w końcu pierwsze, co jej do głowy przyszło.
To powinno wypalić...
Następnie zerknęła na ceny wypisane na tylnej okładce notesu. Trzy kostki za kremówkę, dziesięć za ciastko, wstążkę etc... Nieźle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 11:15, 15 Mar 2014 Temat postu:

Wilk zaśmiał się chwilę swoim dojrzałym głosem po czym spojrzał na wilczycę.

- Musisz sporo wiedzieć o świecie skoro to rozpoznałaś. Podróżujesz może? -zapytał

Tsuku lubił podróżować, i to właśnie to umiłowanie uratowało go przed kryzysem w jego kraju i doprowadziło tutaj. Z podróżnikami zawsze dobrze się rozmawia, można dzielić się swoimi przygodami lub opowieściami, a tych drugich basior znał bardzo wiele.

- Oczywiście w żaden sposób cię nie obrażam, jeżeli chodzi o przyrostki. Zdążyłem zauważyć że u was używa się pan i pani a to jest mniej więcej to samo. -Dodał po chwili, nie chciał przecież żeby wilczyca pomyślała że to jest obraźliwe. Zawsze był uprzejmy wobec nieznajomych, swoją drugą naturę pokazywał tylko wrogom których starał się nie posiadać

- Jesteś wilczycą, skoro tak mówisz zdam się na twoją propozycję. Najwyżej dostanę tymi perfumami po głowie. -odparł żartobliwie właścicielce.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tsukuyomi Shimazu dnia Sob 11:18, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 11:29, 15 Mar 2014 Temat postu:

Wzięła szybko wstążkę, raz jeszcze skinąwszy łebkiem w podzięce, po czym przewiązała ją sobie na szyi. Trzeba będzie przekolorować avatar, jak tylko wróci laptop i gimp.
- Kiedyś podróżowałam. Odkąd duszę ojca pożarł Upiór a matka opuściła Krainę, nie potrafiłam znaleźć sobie tutaj miejsca... Czułam, że nie mam nikogo i szukałam swojego szczęścia. Potem poznałam pewnego wilka, z którym ostatnio nie najlepiej się dogaduję... - wypuściła głośno nagromadzone w płucach powietrze, przecząco pokręcając jasną głową. Poprawiła zaraz grzywkę, która na skutek zbyt energicznych ruchów łepetyny opadła gęstą zasłoną na błękitne oczęta wadery.
- Ale mniejsza o to. Co Cię sprowadziło do tej Krainy? Dlaczego opuściłeś Japonię? Chęć podróżowania? Czy może też szukasz swojego miejsca w świecie? - zagaiła, mając nadzieję, iż wilk nie weźmie jej za stworzenie niezmiernie wścibskie czy niegrzeczne. Nie takie były jej zamierzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Shathow
Wojownik


Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 11:31, 15 Mar 2014 Temat postu:

Skinęła łbem, po czym zniknęła na chwilkę w części sklepowej. Przyniosła stamtąd dwa ozdobne flakoniki, po czym pokazała basiorowi.
Pierwsze, w lekko różowawym szkle miały wyrzeźbione róże oplatające buteleczkę. Drugie, niebieskawe, były w smukłej butelce bez żadnych wyraźniejszych deseni, proste, eleganckie.
- Jakieś konkretne?
Cały czas się przy tym szczerzyła wyćwiczonym szczerzem modelki z reklamy ciuchów.
Hmm... Niedługo dobije do drugiej setki od czasu otwarcia lokalu. Może nawet teraz.
Zerknęła na notes. Nie jest źle. Byle tylko częściej ktoś wpadał.
Gdzieś tam w głębi lokalu feniks wydostał się z szafki, po czym poleciał do kuchni, przedłużając nieco post, na który kompletnie zabrakło mi weny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 11:49, 15 Mar 2014 Temat postu:

Popatrzył na pierwszy flakonik, wydawał się wręcz idealny. Miał tylko nadzieję że mu starczy kości bo inaczej będzie zmuszony tutaj siedzieć aż do zakończenia polowania przez wheat.

- Sądzę że ten pierwszy flakonik będzie odpowiedni, ile one kosztują? -wskazał łapą na perfumy z wyrzeźbionymi różami.

Wrócił zwrokiem na Amiru, uważnie słuchał jej historii.

- Pierwszym wilkiem jakiego tutaj spotkałem, to pamiętam był Kein, wprowadził mnie nieco do zasad tutaj obowiązujących. Za co jestem mu bardzo wdzięczny.

Wilk zamyślił się chwilę nad drugim pytaniem.

- Oba powody były prawidłowe, ale były jeszcze inne. Człowiek który mnie wychowywał odszedł i nie wrócił, pewnie zginął na próżnej ludzkiej wojnie za jakiegoś władcę. Po tym wszystkim wojna coraz bardziej pożerała mój piękny kraj. Byłem zmuszony rozpocząć podróż, chciałem znaleźć swojego przyjaciela, którego odnalazłem dopiero tutaj. Okazało się że nigdy mnie nie opuścił, cały czas trwał przy mnie, i jest nawet teraz. -z oka poleciała mu mała łza, którą szybko otarł i zamaskował uśmiechem.

- Obecnie szukam swojego miejsca, postanowiłem tutaj zamieszkać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 11:56, 15 Mar 2014 Temat postu:

Kein. Dziwny dreszcz przemknął po jej kręgosłupie, gdy wilk wypowiedział to imię. Kein. Ten sam Kein? Wprowadził go do zasad? Czyli potrafił robić coś innego, niźli umartwianie się? Ciężko było jej w to uwierzyć, niemniej nie wierzyła w to, aby chodził po krainie drugi wilk o tym samym mianie.
- Kein... - szepnęła cicho, na moment zwieszając łeb. Zaczęła niby szukać wzrokiem czegoś w karcie, jednak... po co, skoro już złożyła zamówienie oraz za nie zapłaciła? Zastanawiała się. Myślała. Czasami jej się zdarzało, jednak efekty na ogół nie były zadowalające...
- Znam Kein'a - powiedziała, względnie beznamiętnie, nadal błądząc spojrzeniem po cenniku. Postanowiła zmienić temat, uniosła więc smętne spojrzenie na samca, uśmiechnęła delikatnie, pocieszająco.
- Przykro mi z powodu Twojego przyjaciela, jednak na pewno jest szczęśliwy. Ja bym była, gdybym miała takich przyjaciół, jakim jesteś Ty - powiedziała spokojnie, mrugnąwszy na koniec porozumiewawczo. Nie potrafiła pocieszać. Pewnie dlatego, że sama tego pocieszenia potrzebowała, jednak duma nie pozwalała się do tego przyznać przed samą sobą - co zaś mowa przed innymi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 12:52, 15 Mar 2014 Temat postu:

- Dziękuje, schlebiasz mi. Na pewno masz jakiś przyjaciół którym na tobie zależy.

Tsuku wyczuł zdenerwowanie Amiru na wypowiedziane imię. Czyżby coś się stało? Nie wiedział nic o ich spotkaniu w bardzo klimatycznym miejscu jakim jest cmentarz. Z Keinem co prawda nie utrzymywał bliskich relacji, z powodu jego dość specyficznego charakteru. Mimo to wilk lubił swojego kolegę z którym był nawet na polowaniu, w końcu to była jego pierwsza znajomość z rówieśnikiem.

- Amiru-san czy coś cię trapi? Wybacz jeżeli przywołałem ci jakieś przykre wspomnienia. -zapytał zmartwiony.

Chcąc ją nieco pocieszyć, postanowił nawiązać jeszcze do jej poprzedniej wypowiedzi.

- Nic się nie martw, każdy w końcu odnajduje swoje szczęście a pomogą ci w tym twoi przyjaciele, jestem tego pewien. Ja swojego szukałem dwa lata, nie poddawaj się. -Uśmiechnął się.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 13:07, 15 Mar 2014 Temat postu:

- Ja... nie mam przyjaciół. Wszyscy, na których mi zależy, prędzej czy później odchodzą - zauważyła szeptem, przeczącą kręcąc głową. Nie poddawała sie. W końcu jako świeżo upieczona wojowniczka nie mogła sobie pozwolić na to, aby z każdą porażką dobijać się, chować głowę w piasek czy izolować się od świata. Siląc się na blady, aczkolwiek mimo wszystko autentyczny czy szczery uśmiech, dodała:
- Ale jeszcze wszystko przede mną, tak myślę.
Nie myślała. Ostatnio podejrzanie łatwo szło jej kłamanie. W końcu wieczne udawanie, iż wszystko jest w porządku, może wejść w krew na tyle, iż przychodzi równie naturalnie, jak płacz w samotności. Płakała często. Ostatnio zbyt często. Ale jeszcze się pozbiera. Musi się pozbierać. Musi być silna. Nie przejmować się odejściem matki ani ojca, przyrodniego brata czy znienawidzonej przed laty, biologicznej siostry, zniknięciem pierwszej miłości z czasów dojrzewania czy samicy, którą nazwała ciotką i którą się nią potem opiekowała przez chwilę, ani kłopotami z jakimkolwiek porozumieniem się z Keinem, samcem na którym też ostatnio zaczynało jej zależeć. Przecież to takie tam... szczegóły...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 13:25, 15 Mar 2014 Temat postu:

Wilk zasmucił się chwilę, sam przecież niedawno był w podobnej sytuacji dopóki ktoś nie podał mu ręki.

- Jeżeli cię to pocieszy możesz zostać moją przyjaciółką, ja nie mam zamiaru nigdzie odchodzić. Z każdym dniem coraz bardziej lubię to miejsce, oczywiście z małymi wyjątkami. -przypomniał sobie swoje demoniczne spotkanie, całkiem niedawno. Ale co tam, Tsuku uwielbiał takie przygody z nutką adrenaliny.

Basior był pewien że siedząca na przeciwko wojowniczka jeszcze wiele przejdzie w swoim życiu. W końcu droga wojownika nie jest łatwa, prawda? Tym bardziej potrzebowała przyjacielskiego wsparcia które doda jej siłę do pokonywania przeszkód które przygotuje los.

- Na pewno, sporo jeszcze doświadczysz w życiu. Kiedyś mój przyjaciel powiedział mi żebym nie zastanawiał się nad jutrem, tylko tym co się dzieje tu i teraz. Życie wtedy jest jedną wielką niespodzianką czasem z nutą goryczy, a innym razem smakiem słodyczy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tsukuyomi Shimazu dnia Sob 13:27, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 13:33, 15 Mar 2014 Temat postu:

Uśmiechnęła się szczerze, kiedy samiec zaproponował jej przyjaźń. Miała jednak przeczucie, iż nie do końca tak to działa. Do dzisiaj użyszkodniczka pamięta pewną nieprzyjemną sytuację, gdy zapytała znajomego, czy będzie zły, jeśli będzie próbowała się z nim zaprzyjaźnić; czy widzi na to szanse. Oczywiście poszła plotka, iż ta zła pani K. dobiera się do cudzych mężczyzn. Bodaj początek gimnazjum. Przyjaźń rozsypała się jakoś chwilę temu, przed tym, jak ów kolega znalazł narzeczoną i zapomniał o znajomych. Dzisiaj jest ojcem, ja zaś nadal nie mam pojęcia, jak wygląda jego już-żona. Tak, mieszkamy na jednym blokowisku i niemal patrzę mu w okna. Nieistotne. Wszyscy odchodzą - zostają po nich tylko słowa.
- Dziękuję za ofertę, sądzę jednak, że to musi wyjść samo z siebie. Nie można się z kimś zaprzyjaźnić na zasadzie samych deklaracji. Ale jeśli tylko dasz mi szansę lepiej się poznać czy coś, bardzo chętnie skorzystam - powiedziała wesoło, strzygąc lekko lewym uchem. Nie przejmować się jutrem? To nie będzie proste. Ami miała to do siebie, iż bała się dnia następnego. Każdy kolejny bowiem zdawał się jej być gorszy czy bardziej rozczarowujący od tego minionego, którego nazwała 'najgorszym dniem życia'. Skąd wiadomo, czy za kilka dni nie trzaśnie w nią jakiś meteor? Była na dobre drodze. Stromej drodze w dół.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Sob 16:08, 15 Mar 2014 Temat postu:

Wilk uśmiechnął się, to prawda. Może los kiedyś da okazję się wykazać i udowodnić pewne wartości.

- Wakarimasu*, Amiru-san. Liczę że los mi sprzyja i da możliwość wykazania, co do prawdziwości moich słów. -powiedział kładąc prawą łapkę na swojej piersi, niczym salutujący żołnierz.

Tsuku nigdy nie rzuca swych słów na wiatr, bo czy wtedy mógłby się nazywać mężczyzną? Samurajem? Wśród ludzi krążyło powiedzenie, że ten kto nie szanuje zasad jest śmieciem. Basior wybrał to sobie za życiowe motto i tak kształtuje swoją egzystencje. Po chwili popatrzył na Amiru, zastanawiał się czemu imię Keina wcześniej wywołało taką reakcję.

- Nie pogniewasz się, gdy zapytam jak poznałaś Keina? -zapytał z szansą że dowie się czegoś ciekawego o swoim znajomym.


---------------------------------------------------------------------------------
\(^ o ^)/ Let's learn some Japanese with Tsukuyomi \(^ o ^)/

Wakarimasu - zrozumiałem


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tsukuyomi Shimazu dnia Sob 17:36, 15 Mar 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Shathow
Wojownik


Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Płeć: Samica

PostWysłany: Sob 21:15, 15 Mar 2014 Temat postu:

Shathow skinęła głową. Odstawiła wybrany przez wilka flakonik na stolik, po czym poszła do kuchni, szykować zamówienie. Ciasto jogurtowe, koktajl bananowy i kremówka. Nie jest to dużo pracy.
Przygotowała szybko wybrane produkty, po czym postawiła na tacy. Tacę tę zaniosła wilkom.
- Za kremówkę trzy kości, za perfumy dziesięć. - powiedziała.
Taki oryginalny przepis, że płacimy przed zjedzeniem. Na wszelki wypadek. Były już takie wypadki, gdy ktoś ulatniał się bez zapłacenia rachunku po zjedzeniu. Lepiej więc zapłacić przed.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 8:25, 16 Mar 2014 Temat postu:

Basior wyciągnął swój mieszek z kośćmi, wyciągnął z niego dwadzieścia sztuk i dał właścicielce.

- Arigato, reszta dla pani. (zabrzmiało to tak oficjalnie...)

Tsuku miał tylko nadzieję że dawanie napiwku nie jest tu odbierane za obrazę. Wilk popatrzył na kremówkę. Pierwszy raz widział takie ciastko, ciekawy był jak smakuje.

- itadakimasu, Amiru-san


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Shathow
Wojownik


Dołączył: 06 Maj 2012
Posty: 1051
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nie chcesz wiedzieć
Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 10:28, 16 Mar 2014 Temat postu:

Skinęła łbem, podziękowała. Wróciła za ladę, po czym wrzuciła do kasy zarobione kosteczki. Z zadowoleniem stwierdziła, że w kasie znajdują się obecnie nie mniej, nie więcej, tylko sto czternaście kosteczek. Ładnie. Jak tylko Avalon się obudzi, pogadają na temat wypłat. Jeśli się obudzi, w co userka z wolna traci nadzieję.
Następnie zasiadła na swoim stołku za ladą, wsłuchując się w dobiegającą z kuchni muzykę. Teraz był to South Blunt System - "Czasy się zmieniły".
Obserwowała przy tym ptaki jedzące to ziarno czy co to tam było. Musi chyba oddać swojego feniksa na jakąś tresurę... Koniecznie. Byleby tylko nie było za drogo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Nemezys
Dorosły


Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 302
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 11:38, 16 Mar 2014 Temat postu:

Samica wkroczyła do restauracji, stawiając niepewnie kroki. Rozejrzała się po pomieszczeniu, ostrożnie zamykając za sobą drzwi. W środku zauważyła tylko dwa wilki. Nawet o jednego za dużo, jak dla niej. Od czasu upadku stała się niezwykle nieśmiała.
Jej seledynowe oczka spoczęły na ciemniej wilczycy. Była z Wiatru, czuła to po jej zapachu. Na szczęście Nemezys, jej zapach wilka Ognia już się niemalże utarł - teraz należała do tej samej watahy co właścicielka restauracji. Idealnie - przynajmniej znalazła kogoś, z kim może porozmawiać o aktualnym stanie Krainy i watah. Jeśli chce znów spróbować swych sił w teście na młodszego szpiega, musi się czego dowiedzieć.
- Dzień dobry... - rzuciła cichutkim, łamliwym głosem, który ledwie wydobył się z jej gardła. Trzeba od czegoś zacząć rozmowę.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nemezys dnia Nie 11:38, 16 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Amiru
Dorosły


Dołączył: 03 Lis 2012
Posty: 1023
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samica

PostWysłany: Nie 12:23, 16 Mar 2014 Temat postu:

Ami zastrzygła dwukrotnie uchem. Matko, on do niej mówił. Ale... co on mówił? Wakaco? Może Waka - Waka? Nie, raczej nie, brzmiało to inaczej. Itadaco? Spojrzał na ciastko, potem to powiedział... Czyżby?
- Smacznego, Tsukuyomi.
Miała nadzieję, że się nie skompromitowała, palnąwszy coś, co kompletnie nie pasowało do sytuacji. Jednak wilk był mądry, na pewno nie odbierze tego w żaden inny sposób, jak zwyczajne "nie zrozumiała, bo mówię do niej językiem, który słyszy jako szereg przypadkowych dźwięków". Uśmiechnęła się lekko, skinąwszy łebkiem, po czym wzięła łyk koktajlu. Całkiem smaczny. Gdyby nie to, że znajdowała się w miejscu publicznym, oblizałaby właśnie zachłannie szare wargi. Nie wypada. Jednak, mimo wszystko. Nie i koniec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 12:46, 16 Mar 2014 Temat postu:

Wilk uśmiechnął się porozumiewawczo, widać zrozumiała o co mu chodziło. Może powinien używać więcej Japońskiego skoro tak dobrze jej idzie? Tsuku popatrzył się na ciastko niczym dziecko na nową zabawkę. Jak się za to zabrać? A co jeżeli będzie nie dobre? Cóż życie jest jedną wielką niespodzianką, trzeba ryzykować, raz się żyje? Bardzo delikatnie ugryzł kawałek ciastka. W ułamku sekundy na języku basiora eksplodowała cała gama słodkości. Jesteście w stanie sobie wyobrazić to uczucie? Dorosły wilk po sześciu latach pierwszy raz próbuje słodkiego ciastka.

- O słodkości gdzieś była całe moje życie..., to ciastko jest wspaniałe. -powiedział natchniony uczuciem, a może tylko cukier mu uderzył do głowy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tsukuyomi Shimazu dnia Nie 12:48, 16 Mar 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Kein
Dorosły


Dołączył: 17 Gru 2013
Posty: 736
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nie ważne
Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 13:23, 16 Mar 2014 Temat postu:

Kolejne miejsce kolejny cel. Tym razem sklep/restauracja ''Wilczy Kieł''.
Z zewnątrz nic nadzwyczajnego, ale w środku... zupełnie inny świat. Wszedł cywilizowanie przez drzwi, po czym rozejrzał się po lokalu, jego wzrok spoczął na stoliku Ami i Tsuku, ale bardziej na waderze. Cholera jasna, załatwię to jak najszybciej żeby nie pomyślała że ją śledzę - pomyślał.
Zaraz po tej myśli rozglądał się dalej - kolejne dwie wilczyce. Skoro jedna jest za ladą to oznacza że do niej ma się zwrócić w sprawie kupna, tyle że jest mały problem...
Nemezys... Pozostaje pytanie czy wtrącić się na chama, czy może przywitać się i zaczekać co będzie dalej. Druga opcja najbardziej odpowiadała Kein'owi.
Szanse na to że Amiru i Tsukuyomi go nie zauważą, lub zwyczajnie zignorują były bardzo małe. Ale nie można przecież zrezygnować przez taką błahostkę.
-Witam - wilk ma dość donośny głos, którego nie dało się nie usłyszeć, co akurat było jego przekleństwem. Teraz trzeba tylko czekać na zakończenie rozmowy Nemezys i Shathow, tudzież ewentualne wykorzystanie chwili przerwy w rozmowie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kein dnia Nie 13:24, 16 Mar 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Tsukuyomi Shimazu
Dorosły


Dołączył: 27 Lut 2014
Posty: 500
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Samiec

PostWysłany: Nie 13:35, 16 Mar 2014 Temat postu:

Tsuku podniósł wysoko uszy, czyżby to ten sam znajomy głos? Rozglądnął się po lokalu, jego wzrok zatrzymał się na Keinie. Czyż to nie zrządzenie losu? Amiru która chyba coś czuła do "czarno-Futrego" znajdowała się w tym samym lokalu. Widać że przeznaczenie tak chciało.

- No no, nasz wspólny znajomy tu zawitał. -powiedział do Amiru odrywając się od ciastka.

- Hey Kein! Chodź do nas. -zawołał w stronę kolegi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora  
Wyświetl posty z ostatnich:
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiekTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Forum O wilkach Strona Główna -> Plac handlowy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 22, 23, 24 ... 28, 29, 30  Następny
Strona 23 z 30


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB Š 2001, 2005 phpBB Group
Theme bLock created by JR9 for stylerbb.net
Regulamin