Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:41, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
Carly uniosła wzrok na Viktorię. - Ja wiem. Nie przejmuj się mną. Tak jest już od zawsze. Para jest ze sobą, kocha siebie, ale w końcu odchodzą.. - przymknęła oczy, spuszczając wzrok na ziemię. Bolało. Jak nigdy. Serce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Virve
Dorosły
Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 252
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:10, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
- J- jak to odchodzą? - Virve aż podskoczyła.
Jej małe, niebieskie oczka nieco się zaszkliły. O czym mówiła mama?
- Jak to, mama? JAK TO? - powtórzyła, wpatrując się w Carly niecierpliwie i nieco lękliwie.
Bała się. O co? O Mamę i Tatę. Co się mogło stać?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:15, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Virve - Carly westchnęła głęboko i przytuliła do siebie córkę, zniżając się wcześniej. Lekko trąciła ją pyskiem, jakby chcąc powiedzieć, że to nic takiego. - Po prostu pokłóciliśmy się z tatą i... - wilczyca zacisnęła zęby i jęknęła. I jak ona ma to zrobić.. ? Jak powiedzieć.. ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Virve
Dorosły
Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 252
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:28, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
- I? - spytała.
Mała wilczyca była coraz bardziej zniecierpliwiona. I zasmucona. Nie wiedziała, o co chodzi. Jej jasno- błękitne oczy wpatrywały się smutno w mamę.
- Mamuś?
Wtuliła się w jej futro. Jej brwi były ściągnięte.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:35, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Tatuś i ja nie jesteśmy już razem, mała. - rzekła ściszonym głosem, prawie szeptem. To przez to, że w jej gardle narastało coś, co nie pozwalało jej mówić. Żal, ból, strach, smutek. Wszystko razem wzięte z ogromną mocą cisnęło jej się na serce, na głos, jak i wywoływało łzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Virve
Dorosły
Dołączył: 18 Sty 2011
Posty: 252
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:37, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
Ściągnęła brewki. Przez chwilę analizowała słowa mamy. Na jej pyszczku pojawił się smutek, ale i upartość. Przełknęła ślinę. Wtuliła się w futro mamy na 10 sekund. Po chwili spojrzała na wszystkich.
- Zaraz wrócę - mruknęła cicho.
Po chwili wybiegła.
zt.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:01, 23 Mar 2011 Temat postu: |
|
Carly odprowadzila wzrokiem mala wilczyce. Gdzie poszla? Do Waspa? Wilczyca polozyla sie na ziemi wsrod chyboczacych sie traw. Polozyla leb na lapach, a wiatr zaczal bawic sie jej grzywka, delikatnie poruszajac ja na prawo i lewo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 9:08, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
Viki machnęła łapką na szczeniaki, aby się na razie nie zbliżały.
- Ech, wiem coś o tym... Gdy byłam szczenięciem zakochałam się w Schatt'cie. On jednak kochał inną... Później mą piękną miłością był Jael - jednak związek go przerastał. Po zerwaniu z nim nie mogłam się pozbierać. Później na jednej z imprez poznałam Shajen'a. Pogadałam z nim trochę... Dobrze się z nim czułam... Jeszcze tego samego dnia zaczęliśmy ze sobą chodzić. A teraz... - wskazała łapą na Retes'a i Maloe.
- ... teraz mam z nim trójkę, wspaniałych szczeniąt. Ty też wkrótce znajdziesz kogoś z kim będziesz żyć długo i szczęśliwie. Jak w każdej bajce - skończyła u przytuliła skrzydlatą. Viki wyczuła, że jest z Wody. Hmm, warto pomagać komuś z Watahy. Nagle wadera poczuła dziwne uczucie w brzuchu. Pierwszy raz je czuła... To chyba było współczucie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:53, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Dzieki. Jednakze.. Ah, niewazne. - powiedziala i przymknela oczy. Viktoria mogla ja bez konca pocieszac, lecz Carly nadal by czula sie smutna. Kochala go najbardziej na swiecie, miala z nim szczeniaki, tyle przezyc, wspomnien i niezapomnianych chwil.. Zaden wilk nie mogl zajac jego miejsca, nawet najlepszy na swiecie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 16:57, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
Viki westchnęła. Położyła się naprzeciwko Carly. Podniosła łepek skrzydlatej samicy.
- Hej, słuchaj. Nie wolno uzależniać swojego życia od faceta. Gdy będziesz wciąż myśleć o Wasp'ie, przeoczysz co się dziej obok - powiedziała. Po chwili dodała:
- A tak przy okazji, to on mnie chyba nie lubi... - zaśmiała się. Tak, próbowała wzbudzić u niego poczucie winy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Czw 17:07, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Rozmawialas z nim?! - Carly prawie podskoczyla do gory, tak gwaltownie, ze az cos ja zaklulo w glowie. Zaraz jednak uspokoila sie i wrocila do poprzedniej pozycji. - I.. ? - spytala, spuszczajac wzrok. - Teraz, gdy nie ma problemu o imieniu Carly, zapewne niejedna wilczyca juz mu wdziecznie trzepocze rzesami. A on sie nie opiera, bo po co.. ? - westchnela.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 18:17, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
- I nic. Mówi tylko, że "za dużo błędów popełniłaś" - zacytowała. Smutnym już głosem dodała:
- Tak, jest taka jedna wilczyca, która "trzepocze do niego rzęsami" - przekręciła teatralnie oczyma. Jak tak można?!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Czw 18:23, 24 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Mówi tak, jakby wcale on ich nie popełniał. - pokręciła łbem. Na drugie zdanie Viktorii schowała łeb w łapach i jęknęła. Głupia, głupia, głupia! I to, cóż, może nie całkowicie wszystko, ale jej wina! Bo za dużo gadała o Taharakim. Tak właściwie to tylko po połowie jej wina, bo Waspa poniosło pod wpływem zazdrości..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Retes
Dorosły
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Viktorii! Płeć:
|
Wysłany: Pią 16:11, 25 Mar 2011 Temat postu: |
|
Retes widząc, iż nic ciekawego się nie dzieje, tylko jego mama rozmawia ze skrzydlatą o rzeczach, które w jego mniemaniu należą do kategorii "nudne" oddalił się niepostrzeżenie od dorosłych w stronę sporego drzewa. Trochę mu zajęło, zanim wreszcie się nań wdrapał, lecz z góry z góry miał wielce interesujący widok na całą cukierkową polanę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Upiór
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Shajena i Viktorii... Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:32, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
Maloe bacznie obserwowała brata. Gdy ten zaś wszedł na drzewo, ta cicho pobiegła za nim. Próbowała się do niego wspiąć, lecz byłą młodą, w dodatku samiczką więc nie wyszło jej to tak "szybko" jak Retesowi. Udało jej się jednak wspiąć do niego i z miną pełną satysfakcji zerwała z drzewa cukierka w kształcie kolorowej fasolki.
- Cco robissz?
Spytałą, wkładając sobie cukierek do pyszczka.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:41, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
Viki spojrzała na Maloe. Aha, pierwsze kroki na drzewo. Wadera uśmiechnęła się do Carly i zaczęła podążać w stronę kryjówki szczeniąt. Szybko wdrapała się na drzewo.
- No co tam? - zapytała się wesoło.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Upiór
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Shajena i Viktorii... Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:47, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
Szczenię wydało z siebie pisk gdy nagle jej rodzicielka pojawiła się, według niej - znikąd. Przy okazji udławiło się cukierkiem. Na szczęście przełknęła go.
- Nnnie sttrasz!
Pisnęła próbując się uspokoić. Sama chciałaby być taka cicha i nieprzewidywalna. No ale nic. Za nim dorośnie będzie musiałą się jeszcze wiele nauczyć... Także tego, że nie należy bać się gdy ktoś wejdzie na drzewo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:56, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
Viki zachichotała.
- Nie straszę! Oj, wypraszam to sobie! Ja też chcę się dobrze bawić - powiedziała lekko oburzona, acz dalej z uśmiechem na pysku. Ach, te szczenięta są takie rozkoszne. tylko gdzie Shajen z Sasomem?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Carly
Latająca Beta Wody, Szpieg
Dołączył: 26 Lip 2009
Posty: 4931
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: carlyfornia :3 Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:42, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
Carly popatrzyla za Viktoria i szczeniakami. Dobrze, ze chociaz oni sa szczesliwi. A ona? Jej bylemu partnerowi zapewne kazda wilczyca juz ogonem macha przed nosem. Ciekawe, co teraz robi, gdzie jest. Czy czuje sie bez niej szczesliwszy.. ? Dzieci usamodzielniaja sie. Nic w tej krainie po niej. Odejdzie. Wzbila sie w powietrze i odleciala.
z.t
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Retes
Dorosły
Dołączył: 13 Mar 2011
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Viktorii! Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:15, 27 Mar 2011 Temat postu: |
|
- Mamo, ale ty się nie możesz bawić. - rzekł spokojnie Retes. Jego ogon opadał bezwładnie z gałęzi, na której siedział i powoli poruszał się to w prawo, to w lewo - jak u kota. - Przecież jesteś... stara. - powiedział z przepraszającą nutką słyszalną w głosie. No tak, Viktoria musiała usłyszeć prawdę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|