Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Enary
Dorosły
Dołączył: 30 Mar 2011
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 17:08, 21 Kwi 2012 Temat postu: |
|
A Enary z zadowoleniem wydała z siebie ostatnie dźwięki i kiedy wilk opadł obok niej dała mu całusa i wstała. Otrzepała się, uśmiechnęła i przemówiła swoim namiętnym głosem.
- Do zobaczenia wkrótce przystojniaku. - puściła mu zalotne oczko i po prostu wyszła z jaskini poruszając jak uprzednio biodrami. Po chwili zniknęła z tego miejsca.
[zt]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Wichura
Druid
Dołączył: 03 Mar 2012
Posty: 568
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 18:32, 21 Kwi 2012 Temat postu: |
|
Wichura także wstał, z troską zbierając porozrzucane po ziemi kwiatuszki. Pewnie ciężko to zniosły. Usadzając sobie na grzbiecie małych podopiecznych, wilk ze swym zwyczajowym uśmiechem na pysku wstał i wybył z jaskini, z radością myśląc o zaczerpnięciu świeżych związków z ziemi i podlaniu swoich korzonków.
zt.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Wto 20:37, 01 Maj 2012 Temat postu: |
|
Biała wilczyca biegła truchtem, rozkładając swoje skrzydła-nielotki. Chciała umieć latać, marzyła o tym. Dotąd mogła tylko szybować. Nic nie mogła na to poradzić. Może kiedyś zasięgnie rady maga, ale teraz... nie przyszło jej to na myśl. Wdrapała się na skałę i patrzyła na okolicę. Jedyne miejsce, w którym nie było śniegu wręcz ją oczarowało. Uśmiechnęła się i usiadła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Śro 13:58, 02 Maj 2012 Temat postu: |
|
Basior silnym krokiem przybył w to miejsce. Nie miał ostatnio co robić, musiał trenować, przed pojedynkiem z Mort'em. Począł biec przed siebie, aż dotarł tutaj. Mimo tego, iż był w tym miejscu, biegł dalej. Biegł, zrobił tak zwanego "tygryska" i biegł dalej, nastepnie skok w bok z ptrzeturlaniem i znowu bieg. Musiałbyć zwinny. W końcu usiadł pod jakąś skałą ni widząc wadery która na skale siedziała. Wilk miał tylko delikatną zadyszke.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:05, 02 Maj 2012 Temat postu: |
|
Wojowniczka spojrzała na wilka. Obserwowała, jak ćwiczy. Zaciekawiły ją jego zręczne ruchu. Zeszła ze skały i usiadła tuż koło niego.
- Witaj, przybyszu. Czemu tak ćwiczysz? Porachunki? - zapytała z ciekawości. Była, mimo tonu swego głosu, ciągle czujna i spięta. Nie darzyła nikogo zbytnim zaufaniem... no, może prócz rodziny, Ontarii i Wyroczni oraz Atrity.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:04, 02 Maj 2012 Temat postu: |
|
Basior zaskoczony tym, że nie usłyszał nikogo w tym miejscu a miałdosć dobry słuch wystraszył się i wyszczerzyłswoje kły i jęzor pokazał tak jak na przedstawionym avatarze. Jednak w głowie skarciłsię i pokręcił łbem.
- Ech... Przepraszam. Tak tak, porachunki z pewnym osobnikiem, który uwiódł moją teraz byłą partnerke. Gadzina zapłaci za to, że odebrał mi ją. - warknął delikatnie i od razu opanował się.
- Hiretsuna Shinigami. - przedstawił się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Śro 21:09, 02 Maj 2012 Temat postu: |
|
- Berenika. - Przywitała się. Zapach samca wydawał jej się znajomy... ale nie zwarzała na to. Nie zaskoczyła jej nagła reakcja samca. Sama też by podobnie zareagowała, no, może bez tego języka.
- Porachunki... Jest to mi zupełnie obce od kiedy wróciłam do krainy. Nie znam takiego czegoś jak wróg. - Odpowiedziała. Myślała, że to bez sensu, a jednak coś kazało jej to powiedzieć. Instynkt? Możliwe.
- Mógłbyś zdawać na Wojownika... - Mruknęła, niby od niechcenia. Fachowym wzrokiem zlustrowała Hiretsuna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Śro 22:01, 02 Maj 2012 Temat postu: |
|
Basior zaśmiał się gardłowo.
- Nie wiem czy wiesz ale... Jeszcze niedawno byłem demonem. Utraciłem cząstke swej demonicznej duszy z powodu jednego chłystka. Znęcał się nad wadera i szczeniakiem. Byli zbyt słabi aby oddać mu za zniewagi i podniesienie na nich łapy. Gdy go w końcu spotkałem, oddałem mu za nich. Jednak pewien szaman przybył uważając, że to ja jestem ten zły, wypędził ze mnie dusze demona. Nie chce mi się życ. - mruknął. Nie miał spuszczonego łba. A jęzor wisiał na złotym łancuchu.
- Na wojownika? Niee... to nie dla mnie. - mruknął i spojrzał w niebo. Basior jeszczeraz uśmiechnął się.
- Ja także nieznałem słowa wróg. Póki przez massacre to się nie stało. - mruknął a jego pysk wykrzywiłgrymas złości.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Czw 10:53, 03 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika westchnęła.
- Nienawiść jest jak choroba, doprowadza Nas do szaleństwa i śmierci. - Mruknęła gardłowo. - Demony powinny być potępiane, nie powinny istnieć. Pomagać innym to coś pięknego, Hiretsuno, to coś szlachetnego. Spróbuj cieszyć się życiem nie jako demon, a jako zwyczajny wilk. Zacznij coś robić dla watahy, pomagać.
Słowa jakby same płynęły przez usta Bereniki, spokojne, wyraźne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Czw 12:15, 03 Maj 2012 Temat postu: |
|
Hiretsuna pokręcił łbem.
- Bereniko. Żyje ponad sześć tysięcy lat, dzięki temu, że byłem demonem. Czymś niematerialnym. Zabijałem, tworzyłem chaos. Byłem poprostu zły. Jednak po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że niema to sensu. Opętałem pewnego osobnika, Raven'a. Ten był za słaby i jego ciało nie mieściło nas obojga. Ja wygrałem, on umarł. Stałem się od tamtego czasu materialny. Zacząłem pomagać. Swoją moc przeznaczyłem na coś dobrego. Teraz, nie mam jak jej przekazywać. Ale ja ją odnajde. - mruknął i spojrzał jej w oczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Czw 12:20, 03 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika kiwnęła łbem.
- Ale lepiej jest być kimś materialnym. Ja na przykład teraz nie wyobrażam siebie jako demona. Kiedyś chciałam nim być, teraz gardzę dawną moją osobą. - Powiedziała i wstała. Nie chciała bynajmniej iść. Było tu zbyt ciekawie. Ów osobnik ją zainteresował, jego przeszłość. Nie wyobrażała sobie żyć sześć tysięcy lat.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Czw 13:32, 03 Maj 2012 Temat postu: |
|
Basior kiwnął łbem.
- Nie chodzi mi o to, że chcialbym być na powrót niematerialny. Poprostu chciałbym odzyskać moc aby pomagać innym. Nie wiesz zapewne jak to jest tak długo żyć. Widzialem wiele, ataki dżumy na ludzkość, starożytne dzieje, wojny... A wszystko to było stworzone przez inne demony. - oznajmił i pokręcił łbem.
- Kiedyś byłem głupi i młody. Jednak po tylu latach myśle... iż czas na mnie. Zapewne pójde do piekła. Jednak będzie to sprawiedliwe. - oznajmił i uśmiechnął się delikatnie do wadery.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Czw 14:13, 03 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika również lekko się uśmiechnęła.
- Może zdążysz to wszystko naprawić. Masz na to jeszcze dużo czasu. Ja również staram się naprawić me życie. Ciężko jest odwyknąć od swego dawnego życia, na szczęście jest to możliwe. - Odpowiedziała i uśmiechnęła się nieco szerzej niż wcześniej - zaczęła czuć sympatię do Hiretsuny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:37, 04 Maj 2012 Temat postu: |
|
Basior zamknął na chwile swe ślepia.
- Hmm... Tak, możliwe. Jednak ja zamierzam wyruszyć na poszukiwanie mojej części duszy demona. Czuje się w środku... Tak... Pusto. - mruknął i strzelił z ogona niczym z bicza. Już miał takie przyzwyczajenie, dziwny, stary tik. Wilk postawił swoje długie uszy na sztorc. Jednak po dłuższej chwili je opuścił.
- Wiesz co? Zdaje mi się, że gadamy niczym stare, spruchniałe wilki. A przecież tak nie jest. Hheh... - dodał jeszcze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stille
Wojownik
Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 1673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Znikąd. Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:46, 04 Maj 2012 Temat postu: |
|
Pomiędzy suchymi kszakami i gęstymi górami piasku pustyni, przedzierała się mozolnie biało-szaro-czerwona postać. Miała kilka szram na lewym boku i wyglądała na pogrążoną w rozpaczy osóbkę. Była to wadera. Podniosła ona załzawione, szmaragdowe oczy, wprost na Berenikę. Coś przykuło jej wzrok do tej czarnej Wojowniczki. Shinq wytarła łzy i przyjrzała się. To była ona! Znalazła Berenikę! Z ogromnym napływem radości rzuciła się na przyjaciółkę i przytuliła ją.
- Wróciłam! Cieszysz się? Bo ja tak! - powiedziała spoglądaląc spod czerwonej grzywki i bujając złoty wisiorek z klepsydrą.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:14, 04 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika uśmiechnęła się do Hiretsuny i kiwnęła mu łbem, by poczekał chwilę. Spojrzała w stronę dochodzącego do jej uszu głosu...
Coś targnęło Wojowniczką, jakaś dziwna moc, instynkt. Z oczyma wielkimi jak talerze i z uśmiechem rzuciła się ku Shinq...
- Och, Shinq, tak bardzo tęskniłam... - Wyszeptała jej do ucha. - Poznaj Hiretsunę Shinigamiego.
Po tych słowach wskazała łapą wilka, który siedział niedaleko. Była bardzo wzruszona, z jej oczy wyciekały łzy. Tak tęskniła...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Pią 21:27, 04 Maj 2012 Temat postu: |
|
Wilk uśmiechnął się do obydwóch wader. Shinq ukłonił się. No bo cóż innego miał zrobić.
- Ach tak... Haroharo Shinq. Jak już słyszałaś. Hiretsuna Shinigami. - oznajmił i delikatnie uśmiechnął się do niej. Coś poczęło się w nim zmieniać. Czuł to. Nie jednak fizycznie, jednak psychicznie. Cicho stęknął, jednak za serce się nie złapał. Pochamował to. Delikatny grymas bólu przeszedł, przez jego pysk. Jednak nic go nie zabolało. Wiedziałco się dzieje, jednak nie mówił o tym. Nie warto.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Sob 10:44, 05 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika zwróciła uwagę na każdy ruch samca. Już łzy nie leciały z jej oczu. Nie zostało po nich ani śladu. Podeszła do wilka.
- Co się dzieje? - Zapytała się nieco zaniepokojona. Nie chciała, by ów wilk miał przed nią tajemnicę. Czuła wręcz, że nie mogła do tego dopuścić. Już nie odczuwała radości. Jej postawa zdradzała, że nie przyjmie słów w stylu "Nic mi nie jest, to tylko taka drbnostka."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stille
Wojownik
Dołączył: 03 Lut 2011
Posty: 1673
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Znikąd. Płeć:
|
Wysłany: Sob 12:03, 05 Maj 2012 Temat postu: |
|
Wadera puściła Berenikę i uśmiechnęła się ciepło do basiora.
- Miło mi poznać uprzejmego wilka. Mało jest takich w krainie, nieprawdaż? - odpowiedziała i spojrzała się w ciemne ślepia Hitersuny. Nagle poczuła ten sam ból, gdy samiec zaczął się dziwnie zachowywać. Złapała go delikatnie za łapę.
- Coś Cię boli? Powiedz proszę. Ja i moja przyjaciółka nie chcemy, aby coś się stało takiej osobie, jak ty. Może chcesz do lecznicy? - powiedziała z troską w głosie. Wtem cicho szepnęła: "Nie chcę już krwi, nie chcę! Wczoraj moje życie wisiało na włosku, teraz chcę pomóc właśnie mu! Błagam, nie rób mu nic! Już dość, że zniszczyłeś moje życie..." - i z jej oka poleciała łza. Przypomniało jej się całe zakrwawione ciało. Ten obraz z połamanymi żebrami. Pociągnęła smutno nosem. Ale dzięki Hiretsunie i Berenice czuła się lepiej. O wiele lepiej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Berenika
Latający Wojownik
Dołączył: 19 Gru 2010
Posty: 3140
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Brak danych Płeć:
|
Wysłany: Sob 19:54, 05 Maj 2012 Temat postu: |
|
Berenika powoli zbliżyła się do wilka. Czuła to samo, co Shinq. Co prawda była mniej czuła jako Wojowniczka, lecz nie chciała by ów wilk zginął. Z beznamiętną miną zbliżała się, krok po kroku. Przymknęła ślepia. - Hiretsuna, jeśli coś Ci jest, mów. To nie rozkaz, tylko prośba. Jeśli się sprzeciwisz, siłą wyduszę z Ciebie wszystko. - Powiedziała w połowie żartobliwie, w połowie na poważnie. Jednak cała jej postawa, mina, była beznamiętna, zagadkowa, tajemnicza. Nic nie można było z niej już wyczytać. Tylko szarpiące nią uczucia były nie do opanowania. Zamknęła oczy i próbowała to wszystko ogarnąć, uporządkować. Nie mogła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|