Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Samuerian
Latający Doświadczony Wilk
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 5618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Kryptona! Płeć:
|
Wysłany: Pią 13:46, 19 Sie 2011 Temat postu: Flammis Invicta [IV zebranie Ognia] |
|
Tylko wilki Ognia znają tajemne wejście do wygasłego wulkanu, dlatego to miejsce jest od lat używane do obrad tejże Watahy. Wszystko wyschnięte na wiór, brak tu roślin i życia. Jedynie smętne skały stoją tu od wieków na tej polanie we wnętrzu niegdyś niebezpiecznego wulkanu. Tutaj właśnie odbędzie się czwarte posiedzenie wilków Watahy Ognia.
Samuel stawiał powoli kroki na wyschniętej ziemi. Czy się denerwował? Zapewne tak. Niemniej obradę prędzej czy później trzeba było przeprowadzić. Każdego trzeba było poinformować, zapoznać z aktualnymi władzami, dokonać kilku wyborów... Wilk stanął na najwyższym głazie, aby nikt nie miał wątpliwości, że to do niego może zwracać się w każdej sytuacji. I do Wheat. Miał nadzieję, że ona również wkrótce przybędzie. Obrada rozpocznie się 21 sierpnia. Ma jeszcze mnóstwo czasu.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Samuerian dnia Pią 13:59, 19 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Pią 14:32, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn nie chciała się spóźnić na naradę, ale wiedziała że jest dopiero 21.
Usiadła na najniższym kamieniu. By zobaczyć Alfę musiała wysoko unosić łeb.
Takie życie.. Inni są słabsi, a inni potężniejsi.
Ale Yenn to nie obchodzi, bo jej zdaniem życie się liczy. Mogła by zostać nawet najbardziej słabym wilkiem w krainie. Jej by to nie przeszkadzało.
Uśmiechnęła się miło i ukłoniła delikatnie do Alfy.
Witam-powiedziała swym pięknym głosem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Samuerian
Latający Doświadczony Wilk
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 5618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Kryptona! Płeć:
|
Wysłany: Pią 14:36, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Widząc, iż już ktoś zjawił się przed czasem Samuel skinął głową Yenn i posłał jej sympatyczny uśmiech. Miał nadzieję, że zjawi się więcej osób. W każdym razie obrada jeszcze się nie zaczęła, nie do każdego zapewne dotarła jeszcze wieść, iż się zbliża. Tak. Przyjdą. Na pewno. Wilk odetchnął głęboko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Pią 14:46, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn rozglądnęła się dookoła.
Ciekawie kiedy przyjdzie Wheat, samica Alfa-pomyślała i popatrzyła w głąb piękna tego miejsca. Było tu cudownie.. Aż za bardzo cudownie. Yenn również się bała, to jej pierwsza obrada w życiu...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viy Curay
Shrek
Dołączył: 17 Maj 2011
Posty: 1914
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 16:16, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Bardzo szybkim krokiem, przybył tu i Viy. Pamiętaj, bądź miły. Tego się będzie musiał stosować, przynajmniej na jakiś czas. Cóż...
- Witaj, alfo. - ozwał się, niskim, chrypliwym głosem. Potem od niechcenia, skinął głową, zasiadając na jednym z kamieni. To dziwne... jeszcze nie dawno, olał by zebranie, a userka musiałaby go przyprowadzić siłą. Wataha ognia... przyzwyczaił się, że tu jest jego dom. Ugh, to tak dziwnie mówić tym kontem. Nevermind.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:21, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Wheat leniwym truchtem wkroczyła do sali w wulkanie i ziewnęła już w wejściu.
-Czołem.-mlasnęła w stronę Samuela i przycupnęła obok niego.
-Witajcie. Widzę, że nie jestem pierwsza. No jak tak można...-westchnęła, patrząc na resztę oczami pełnymi ekscytacji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Samuerian
Latający Doświadczony Wilk
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 5618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Kryptona! Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:26, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Wilk uśmiechnął się do Wheat. Dobra, przynajmniej nie jest sam. Skinął głową w stronę Viy'a.
- Witam, witam... - powiedział spokojnie i odetchnął głęboko. Trema? Może jakaś lekka, ale zdarzały mu się niegdyś podobne sytuacje. Z tego też wyjdzie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 18:35, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Dowódczyni wojowników biegła szybko by znaleźć się jak najprędzej na zebraniu. Gdy zbliżyła się do owego miejsca zwolniła do lekkiego truchtu i tym sposobem, dotarłszy do zebranych zasiadła przy alfach i ukłoniła się przed nimi. Reszcie skinęła łbem na powitanie a swym uczniom puściła oko oraz ciepły uśmiech.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaji Meyit
Dorosły
Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 1857
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z doliny snów... Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:52, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Kajeczulczunieniuczeczka przybiegła pędem w to miejsce, nie chcąc - znowu - spóźnić się na obradę swojego stada. Z szerokim wyszczerzem przybyła więc szybko - przed czasem nawet! - ażeby ponownie niczego nie przegapić. Lecz nadmierny ów pośpiech sprawił dodatkowo, iż potykała się co chwilę o własne łapy. Wreszcie doszło do tego, iż biedna Magiczna zahaczyła o wystający kamień i ostatni kawałek drogi pokonała poprzez przeturlanie się po wyschniętej ziemi. Zatrzymała się dopiero przed Samuelem na plecach, z puszystym ogonem na nosie i dziwnie powykręcanymi kończynami.
Zaśmiała się głośno, nie kłopocząc się ze zmianą pozycji.
- Dziń dybry!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Pią 19:53, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn uśmiechnęła się miło i również się do niej uśmiechnęła.
Popatrzyła głęboko przed siebie.
Viy? Jak miło-pomyślała śmiejąc się przy tym w myślach.
Wadera widziała że nie ma ochoty zachowywać się tak jak teraz. No, ale cóż na to poradzić?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pią 20:22, 19 Sie 2011 Temat postu: |
|
- Dzień dobry Kaji. - zachichotała cichutko ale bardzo serdecznie Elena. Po tym spojrzała badawczo na Viya. Widać demon uspokoił się i wilk panował nad nim. Dobrze widzieć go w normalnym stanie... no... powiedzmy, że w normalnym. Najważniejsze, że wszystko było w normie. Widać Samuela dorwała trema, jednak El chcąc dodać mu otuchy uśmiechnęła się do niego ciepło, tak jak miała to w zwyczaju.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Sob 8:32, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn rozglądnęła się.
Noo... Nie długo, i narada się zacznie-pomyślała i uśmiechnęła się.
Yenn maszyna do zabijania dawniej, a teraz? Teraz zwykła, niczym inne wilki. Dlaczego? No bp co jej z tego. Zabija tylko po to by zdobyć... Krew, świeżą krew. Ale nigdy nie skrzywdzi wilka.. Nigdy!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Niko
Dorosły
Dołączył: 27 Lip 2011
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Czapki Niewidki. Płeć:
|
Wysłany: Sob 9:10, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Nucąc jakąś pioseneczkę, na obradzie zjawił się on. Niko, Serb czy kto tam... On sam nie był pewien. Czapkę wyrzucił gdzieś daleko. Nie potrzebował jej, a przynajmniej uznawszy, że ma w życiu cel i nie musi się w niej chować, ot tak ją zostawił. Wilczek podreptał ku alfom i zajął miejsce nieopodal. Mwah, będzie słyszał najwięcej. Lśniące, miodowo-zielonkawe oczy, lustrowały teren, raz po raz rzucając jakiemuś osobnikowi ciekawskie spojrzenie. Uwagę jego przykuł wilk w kolorze cytryny. Podszedł doń i przejechał łapką po jego żółtym futerku.
- Dzień dobry, dlaczego jest pan taki niezadowolony? Coś się stało?
Spytał z uroczym, szczenięcym uśmiechem. Oczywiście wiadomo kogo obrał, jako swojego 'rozmówcę' Viy stał się ofiarą Nikooo...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Sob 9:11, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Wheat wyprostowała się nieco, zdając sobie sprawę, że jeszcze trochę i dotknie nosem ziemi. Spojrzała ze znudzeniem na coraz to nowe wilki, ale za tą niechętną maską kryło się podniecenie i może nawet przestrach. Jej pierwsze zebranie... Teraz dopiero poczuła się jak Alfa. Jak Alfa. Alfa. Alfa... Słowa tłukły się jej po głowie, a Wheat 'tykała' głową to w jedną, to w drugą stronę, jak gdyby miała tik nerwowy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Sob 9:50, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn przechyliła łeb na bok i popatrzyła na Alfę z ukosa.
Rozumiała to że miała termę. Uniosła łeb do góry i popatrzyła jak zahipnotyzowana.
Uśmiech zniknął z jej pyska, pozostała tylko grobowa mina. Uśmiechnęła się dopiero wtedy gdy jej oczy zrobiły się całkiem białe a źrenice ledwo widoczne. Potrząsnęła łbem i położyła łapę na głowie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Sob 10:17, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Wheat kaszlnęła i kiwnęła głową nie wiadomo do kogo. Od pewnego czasu czuła się coraz gorzej. Coś wypalało ją od środka. Jak w Pile 5. Podrapała się w miarę dyskretnie za uchem i spojrzała ze zdziwieniem na wilczycę, która najwyraźniej traciła nie tyle głowę, co oczy. To nie tylko Wheat tak umie? Szkoda. Szynka westchnęła i zaczęła rozmyślać nad kątem pochylenia krateru wulkanu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:12, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Zastrzygła uchem i owinęła przednie łapy swym dziwnym ogonem.
Potrząsnęła łbem, a jej ślepia stały się takie jak za dawnych lat. Czerwone i lśniące.
Delikatnie przejechała swym ogonem po nosie.
Lubiła to, choć kto inny jak by jej tak zrobił. Zapewne by oberwał i to bardzo mocno.
Ale oczywiście, nie wszyscy..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gress
Dorosły
Dołączył: 31 Sty 2011
Posty: 157
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:12, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Gress wszedł do wulkanu. Było gorąco, ale jeszcze bardziej przerażało go to, że się spóźnił. Przynajmniej tak myślał. W podskokach szedł przed siebie, bolały go piekielnie łapy. Chyba za dużo biegał. Stanął i spojrzał na Samuela. Alfa? Cóż, na pewno.
- Witaj, Alfo. - powiedział i się ukłonił. Usiadł na piachu, wpatrując się w górę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Sob 12:56, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Yenn zastrzygła kilkakrotnie uchem po czym spojrzała na nowo przybyłego wilka.
Uśmiechnęła się delikatnie i popatrzyła w ziemię. Miała ochotę na coś strasznego.
Miała to być jej obława... Ale nie na zwierzęta.
No cóż... Innym razem-pomyślała i uśmiechnęła się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Sob 13:58, 20 Sie 2011 Temat postu: |
|
Wasp również przybył na zebranie. Wkroczył do wnętrza wulkanu w zwyczajny dla niego, niespieszny sposób. Krótko omiótł spojrzeniem wyschnięte, pozbawione życia otoczenie i przystanął obok białego wilka, którego osobiście nie znał. Tak samo jak reszty zgromadzonych, z Alfami na czele. Skrzydlaty stłumił w sobie głębokie westchnięcie. Nie znał członków własnej watahy, wspaniale. Lekko, lecz dostrzegalnie skinął głową na powitanie. Nie umknęło jego uwadze, że Samuel jest stremowany, nie przyszedł mu jednak do głowy żaden niewerbalny sposób na dodanie mu otuchy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wasp dnia Sob 14:02, 20 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|