Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sophie
Nowy
Dołączył: 13 Sty 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z nikąd.. ładne miejsce.. Płeć:
|
Wysłany: Nie 2:24, 15 Sty 2012 Temat postu: Krwawię cicho żyjąc < KP Sophie > |
|
Imię: Sophie
Wiek: Dojrzewająca
Proponowana ranga: Choć będzie to raczej ranga prywatna czy cóś.. Czarny Charakter... Of Course <3 Będę czarnym charakterem watahy ! XD
Ranga: Chyba.. Dojrzewające.
Historia: Jej historia nie sięga aż tak daleko przeszłości jest to raczej historia, z czasów zanim dołączyła do watahy ognia jednak nie sięga czasów maleńkości... Pozwólcie że oddam głos naszej bohaterce... <Sophie>
Zimno... Ciemno... Ból...
Nie pozostało już nic, prócz lekko metalicznego posmaku krwi.
Co ja tu robię? Czy nie powinnam teraz być martwa, i leżeć gdzieś w śnieżnej zaspie? Niee... To nie był czas na mnie.. Tylko na nich..
Koszmar zaczął się jakieś 3 dni temu..
Pomijając to że od samego początku moje życie było porażką.
No więc trzy dni temu, do osady mojej dotychczasowej watahy przybyli ludzie.. Nie mogłam uciec otoczyli mnie, jednak.. nikt mi nie pomógł, nikt nie zatrzymał się żeby mi pomóc wszyscy martwili się o swoje potomstwo i o samych siebie... Nawet moi najbliżsi uciekli pozwalając by ludzie mnie zabili i przerobili na tanie futro.. A przynajmniej tak miało być, zaatakowałam jednego z nich i przegryzłam jego gardło zatapiając kły w jego ciele, najprawdopodobniej przegryzłam jego tętnice, gdyż krew trysnęła brudząc moje czarne futro, a najbardziej pysk. Rozluźniłam szczęki pozwalając mu umrzeć w cierpieniu od wykrwawienia, choć chyba już nie żył, nie pamiętam, nie przyjrzałam mu się dobrze.. Ruszyłam biegiem w głąb ciemnego lasu szukając watahy.. znalazłam ich następnego dnia.
O dziwo ludzie mnie nie śledzili..
Gdy tym razem weszłam na ich teren nie uśmiechali się, nie cieszyli widząc że żyli.. wręcz przeciwnie, byli wręcz zawiedzeni.
Ja jednak, nie mogłam wybaczyć im tego błędu, nie mogłam..
Więc, okazałam się bezlitosna, wybiłam ich wszystkich jeden po drugim..
Zimno... Ból.. świadomość tego że niosę śmierć.. a mimo to radość ?
Następne kilka dni spędziłam błądząc bez celu, i po prostu czekając na śmierć.. Straciłam ochotę do życia. Znalazłam jednak watahę do której mogłam się dopasować, watahę, silną....
Charakter: Zacznijmy od początku..
Sophie nie należy do wilków, miłych i spokojnych.. Jest zupełnym przeciwieństwem "dawnej Sophie", jednak nie można jej za to winić. W końcu to dawna wataha najbardziej się do tego przyczyniła.
Obecnie jest chamską, suchą i zimną wilczycą. Nie można na niej polegać w potrzebie, jest typem raczej który gdy będziesz zwisał na skale, ona zamiast podać ci łapy zrzuci bez najmniejszego przejęcia..
A nawet ziewnie i najprawdopodobniej ulotni się z miejsca zdarzenia. .
Ale jednak trzeba wierzyć że jest w niej jakiś promyczek nadziei i w głębi duszy jest małą słodką Sophie jak kiedyś...
Jest po prostu małą zagubioną duszyczką, nie pozwalającą się dotknąć tylko ze względu strachu o odrzucenie...
Ekwipunek: 50 kości
Coś więcej: - - -
Atrybut: Siła
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Samuerian
Latający Doświadczony Wilk
Dołączył: 30 Paź 2010
Posty: 5618
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z Kryptona! Płeć:
|
Wysłany: Nie 9:04, 15 Sty 2012 Temat postu: |
|
Akcept.
Ale na rangę prywatną trzeba zapracować. c:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|