Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Sob 22:00, 15 Paź 2011 Temat postu: |
|
Hiretsuna dostał niemożliwego ataku złości. Miał to głęboko gdzieś że Wheat jest już przytomna. Po prostu zaczął biec w jej stronę co trzy metry znikając i pojawiając się to z lewej, to z prawej strony. W końcu cztery metry od niej z całą swą siłą i wściekłością skoczył na Wheat. Teraz musieli go odciągać od niej siłą bowiem bez sensu by było robić to magią. Przez magię wkurzą go raczej jeszcze bardziej. Sam przygniótł wheat do ziemi patrząc na nią ślepiami z których wypływała czerwona mgła oraz z obnażonymi kłami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 9:47, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Elena krzyknęła, gdy Hiretsuna się rozsypał. Ale gdy znalazł się obok niej już się uspokoiła. Obserwowała bacznie Wheat zwracając szczególną uwagę na jej oczy, Widziała, że coś się zmieniło. Atak Hiretsuny był niepotrzebny.
- Hiretsuna, nie! - krzyknęła. Mógł ją atakować, gdy była pod władzą lisa, ale teraz nie było to potrzebne. Podbiegła doń i położywszy łapę na policzku przyjaciela spojrzała mu w oczy. - Policzysz się z nią potem. Teraz oszczędzaj się, kto wie co jeszcze się wydarzy. Hiretsuna, proszę... - martwiła się o niego a dodatkowo nierozsądne było teraz się do niej zbliżać bo kto wie co tak na prawdę się z nią dzieje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 10:03, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Viktoria zapikowała w dół i wylądowała obok Eleny i Hiretsuna. Wyjęła z torby sztylet.
- Mhm, mam jeszcze jeden, ale tamten na specjalniejsze okazje... Trzeba trochę powalczyć w ręcz!* No, ale teraz nie ma z kim... - westchnęła smutno. Po chwili podrzuciła sztylet do góry, zaśmiała się, klasnęła w łapy i złapała zgrabnie sztylet. Na koniec się ukłoniła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 11:08, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Lena zerknęła na jednorożca i na lisa obecnie zastygłych w miejscu i zastanowiła się ile to będzie jeszcze trwać. Ciągnęło się to i ciągnęło a tak na prawdę nie było jasne, jak to wszystko się zakończy. Lis i jednorożec mieli porównywalną moc, co El wywnioskowała obserwując ich krótką potyczkę przed dziwnym zatrzymaniem. A wilki stały na ziemi, i co? Teraz wylizywały się bądź po prostu sterczały tu bez celu patrząc na bezczynnych gigantów.
- No dalej! Jednorożcu, zrób coś wreszcie! Pokonaj lisa! - krzyknęła w stronę magicznego konia patrząc z nadzieją w oczach, że za chwilę się otrząśnie i pokona lisa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:43, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Raven wraz z jego demonem stali nad Wheat ciągle przygniatając ją do ziemi. Ognie na jego grzbiecie na powrót stały się czerwone.
- Teraz Hiretsuna niem co do gadania bowiem Kruk go uśpił na jakiś czas. - syknął z szyderczym uśmieszkiem.
- Zabieraj łapska z mego pyska bo Wheat i tak dostanie. - syknął do niej wpatrując się oczyskami w ślepia Eleny. Tak z Ravem ostatnio coś się działo. I to nawet bardzo.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Nie 12:57, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Wheat zaczęła się szamotać. Oprzytomniała nieco.
-Zejdź ze mnie!-jęknęła, próbując oddychać, co uniemożliwiał jej basior stojący na niej.
-No zejdź!-syknęła, majtając łapami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Nie 13:13, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Ten zaśmiał się szyderczo.
- A z jakiego powodu mam zejść? Czyżby brak możliwości oddychania? Co za udręka. - powiedział niby to smutny z tego jednak po chwili zaśmiał się gardłowo.
- Nic z tego! Teraz zobaczymy co powiesz! - warknął na nią a następnie strzelił ją w uda tylnych łap z ogona niczym z bicza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Nie 13:28, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Wheat spojrzała na wilka błękitnymi oczami. Nie zareagowała na cios, a przynajmniej nie zewnętrznie.
-Co się stało?-zapytała prawie szeptem, tracąc resztę powietrza.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 15:34, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Viktoria rzuciła się na Raven'a, odepchnęła go i przyłożyła sztylet do krtani.
- Jeszcze-nie-teraz - rzekła i spojrzała na Wheat. Zlustrowała ją dokładnie wzrokiem. - Co się stało? O mało nasza trójka przez Ciebie nie zginęła. A w szczególności ja. Bez przerwy rysowałaś swym ołówkiem zwierzęta, które zaczynały Nas atakować. Póki co ja mam Twój ołówek i zanim Ci go oddam minie trochę czasu. Muszę mieć pewność, że Hono-no Ninetails Fox nie ma już nad Tobą kontroli. Oprócz na Nas, rzuciłaś się na Kaji Meyit i swojego brata. Jesteś z tego dumna? - zapytała.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 16:05, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
- I żeby było zabawniej chciałaś wypuścić tego psychopatę, pozabijać nas wszystkich i uwaga bo to nie wszystko. Przez swoje zachowanie nie jesteś już alfą. Rada tak postanowiła w głosowaniu i bądźmy szczerzy, nikt nie był za tym by pozostawić cię na stanowisku alfy. I dodatkowo po tym wszystkim ukrywaj się. Połowa krainy czyha na ciebie i nie dziwię im się, sama chciałam się z tobą policzyć...ale dla dobrego przykładu i z rozsądku tego nie zrobię. - powiedziała umiejscawiając swoje szanowne cztery litery na spalonej ziemi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
KokuRai
Demoniczny Szpieg
Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 1466
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:23, 16 Paź 2011 Temat postu: |
|
Koku stałą cały czas w tym samym miejscu, a wszystko się wokół niej działo. No nie! I straciła fajną zabawę! To nie fair! Zamachała gwałtownie i rozejrzała się. Nagle coś poczuła w sercu, które należało do demona. Tak jakby w środku była trzymana przez łańcuchy. Ograniczona. Ale to nie możliwe, ponieważ widziałaby jak ktoś rzuca na nią jakieś zaklęcie. Albo tak zawsze było, tylko teraz to tak wyraźnie czuje? Potwór, który w niej siedział właśnie obserwował całą tą zaistniałą sytuację.
Wadera podeszła do Viktori patrząc na Wheat. Z chęcią zaśmiałaby się jej w twarz! I to właśnie zrobiła. Przydreptała zadowolona z siebie i spojrzała na nią swymi czarnymi oczyma.
- I co?! Teraz taka mądra? - zaśmiała się siadając obok. Zastrzygła uszyma, a jej ogon wił się jak wąż.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Wto 6:44, 18 Paź 2011 Temat postu: |
|
Raven z okrzykiem odepchnął Viktorie od siebie aby wyrwać sztylet z jej łapy, wbić go w ziemię obok i przygnieść ją do ziemi. Przejechał swym rozdwojonym, jaszczurzym jęzorem po szyji Viktorii.
- Hiretsunie tak robić możesz lecz nie mnie! - syknął z rozbawieniem.
- Ciekawe co byś tym swoim sztylecikiem mi zrobiła? - zapytał się jej a następnie dalej stojąc na jej łapach swoimi łapami przejechał swym ozorem po swoich rogach po to aby po tej czynności zeskoczyć z niej i usiąść gdzieś dalej i przysłuchiwać się rozmowie wilków. Sam nie wtrącał się do tego. Tak miał inny charakter niż Hiretsuna ale co poradzić?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 14:51, 18 Paź 2011 Temat postu: |
|
Viktoria spojrzała oburzona na Raven'a i niewiele więcej myśląc... spoliczkowała go. Później przeturlała się szybko do sztyletu, wyrwała go z ziemi i wraz z nim wzniosła się powietrze.
- To było strzeżenie. Następnym razem potraktuję Cię mocnymi czarami - powiedziała obojętnie i zaczęła oglądać wszystkich z góry. Co z kucem? Co z lisem? Niech się w końcu obudzą! Ileż można czekać?!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 20:34, 19 Paź 2011 Temat postu: |
|
A Wasp jedynie stał i przypatrywał się temu, co działo się w ostatnich chwilach. Lis i koń zastygły w dziwacznym bezruchu, jakby walka spowolniła lub zatrzymała się niespodziewanie. A tutaj... Raven i Viktoria się szamotali. Ta nieliczna garstka wilków, która odważyła się przeciwstawić Hono-no, zaczęła się kłócić między sobą. A lis mógł uderzyć niespodziewanie, w każdej chwili.
Niedobrze.
Chociaż tyle, że Wheat się opamiętała, a przynajmniej na to wyglądało.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Czw 6:08, 20 Paź 2011 Temat postu: |
|
A Raven tam się nie przejął spoliczkowaniem. Wręcz przeciwnie, podniósł łapę i podrapał się po policzku. Aby właśnie później spojrzeć na Wasp'a który to oglądał wszystko.
- I powiedz mi. Na ch*lere sie gapisz?! - zapytał i syknął swym ozorem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 11:28, 20 Paź 2011 Temat postu: |
|
Elena poirytowan zachowaniem Ravena zmarszczyla brwi w grymasie niezadowolenia.
- Raven zachwuj się. Hiretsuna powiedział mi o znikaniu jednego z was i wiesz co? Stanowczo wolę Hiretsune panującego nad rządzą mordu niż ciebie, nieokrzesanego, bezczelnego i niemiłego. - dała upust swoim myślom i dalej przyglądała się Ravenowi ze zmarszczonymi brwiami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Czw 13:39, 20 Paź 2011 Temat postu: |
|
Raven parsknął.
- Tak, tak jasne. Pogadaj sobie. - mruknął tylko z cwaniackim uśmieszkiem. Po tej czynności syknął ozorem aby strzelić ogonem po raz wtóry tego dnia. Spojrzał na Elenę jeszcze raz.
- Ach dziękuje za te miłe słowa. - oznajmił. Taa chodziło mu o nieokrzesanego, niemiłego i bezczelnego. To była muzyka dla jego uszu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deebie
Demoniczna Beta Wiatru, Wojownik
Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Czw 15:01, 20 Paź 2011 Temat postu: |
|
Wilczyca biegła ile tylko tchu w płucach. Zatrzymała się dopiero, gdy zobaczyła ognistego lisa. Przymrużyła oczy. Hono-no Ninetails Fox. Słyszała o nim. Oblizała wargi swym rozdwojonym, fioletowym językiem. Ona też chce się pobawić. Nastolatka usłyszała śmiech. W swojej głowie.
~ No, malutka, co robimy? Trzeba się trochę zabawić! ~ rzekł głos.
- Ależ i owszem, Thánatos'ie. Tylko zaraz... O, nie. Mój ojciec tam jest! No cóż, idę do niego - odpowiedziała znudzona.
~ Oczywiście ~ odpowiedział demon. Deebie zniknęła w fioletowym dymie i pojawiła się obok ojca. Spojrzała na niego niezbyt przyjemnie.
- Mhm, witaj - rzuciła krótko, ponownie oblizując wargi rozdwojonym językiem. Uśmiechnęła się delikatnie, lecz na krótko. Machnęła szybko ogonem, tak że ten przeciął powietrze ze świstem. Futro demonicznej zapłonęło fioletowym ogniem. - Zabawę czas zacząć, Thánatos'ie - szepnęła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hiretsuna Shinigami
Latający Wilk
Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 1964
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: Z Piekła Płeć:
|
Wysłany: Czw 19:44, 20 Paź 2011 Temat postu: |
|
Raven spojrzał na córkę. Syknął swym jaszczurzym ozorem aby delikatnie i cwaniacko uśmiechnąć się do niej.
- Czy Deebie ma ochotę się zabawić z liskiem? Jest cały twój... - mruknął i oblizał swe rogi. Spojrzał ponownie na Elenę. Jednak po dłuższej chwili natomiast znowu looknął na Deeb.
- Cóż tam u ciebie? Widzę że urosłaś moja droga. Czy jak twój brat masz w sobie demona lub jesteś nim? Czy poprossstu jesteś zwykłą waderą? - zapytał a czerwona mgła wokół niego zebrała się po drugiej stronie Deeb aby uformować się w dymną, czerwoną panterę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morte
Demoniczny Tropiciel
Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 2102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nieznanych Płeć:
|
Wysłany: Pią 12:18, 21 Paź 2011 Temat postu: |
|
Morte przyszła tutaj, ponownie. Z cwaniackim uśmieszkiem i nutką znudzenia.
Łeh...-rzekła powoli i niesfornie.
Przecież nie było mnie tu tyle czasu, a lis robi nadal to samo, jednoś z resztą też... Nuda! Nie ma już akcji, w ogóle-powiedziała chrypliwym głosem do siebie, ale tak jak by kierując to też do innych. Przewróciła oczami i poszła pod drzewo, czekając aż coś innego się w końcu wydarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|