Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Morte
Demoniczny Tropiciel
Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 2102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nieznanych Płeć:
|
Wysłany: Pon 10:28, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Morte wstała swym leniwym ruchem i podeszła do Eleny i reszty.
Tak Wheat, lepiej stąd wiej. Narobiłaś większości wilków wielkich szkód! Więc dla własnego zdrowia idź już z tego miejsca.-powiedziała marszcząc nos przy tym. Przez ową wilczycę będzie mieć stałą bliznę, choć to nie jest nic strasznego ale krwi straciła więcej niż powinna. Dlatego w między czasie wymsknęła się do swego domku by zrobić coś z tymi ranami. Następnie pokiwała łbem przecząco i odwróciła się do niej plecami po czym usiadła i uśmiechnęła się szatańsko przez to że wieści do niej doszły!
Alfa Wheat, a raczej była alfa to nikt! Tylko artysta i nic więcej! Zaś że Elena jest nową Betą której ponoć bardzo długo nie było w watasze Ognia chciała po wszystkim pogratulować-mówiła w swych myślach..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 13:34, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Elena spojrzała na Morte i uśmiechnęła się doń ciepło. Ale gdy przeniosła spojrzenie na byłą alfę jej oczy stały się zimne i gniewne.
- Wheat, lepiej odejdź z tego miejsca, bo nie wiem czy powstrzymam Hiretsunę. Do tej pory go w takim stanie nie widziałam, więc zrób nam wszystkim przysługę i... po prostu zniknij. - powiedziała po czym znów spojrzała na demona czekając na jego odpowiedź dotyczącej krwi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morte
Demoniczny Tropiciel
Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 2102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nieznanych Płeć:
|
Wysłany: Pon 14:01, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Morte pokiwała łbem na tak. Elena miała rację, lepiej niech już stąd zniknie bo to dla niej może być zły koniec.
Wilczyca uśmiechnęła się do Bety i już wcale nie odwracała się do Wheat. Wiedziała być może co teraz czuje, ale i tak nie jest to sprawa do olania, przecież tyle wilków mogło zginąć przez jej głupotę, a większość jest zmasakrowana i ranna.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 14:05, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Elena stała niewzruszona i uparta patrząc w zielone ślepia przyjaciele starając się odgadnąć, czy coś się w nim zmienia. Może się troszkę uspokoił. Nie wiedzieć dlaczego słuchał jej i przy niej był spokojniejszy. Bardziej panował nad swoją rządzą mordu a przede wszystkim stawał się łagodny i miły. Jakie to dziwne i niewytłumaczalne ale zarazem niezwykłe i fascynujące. Elena go bardzo lubiła i miała nadzieję, że Hiretsuna tak jak wcześniej przy niej się uspokoi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:36, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
//Elena, jesteś pewna? Na wszelki wypadek: zmieniam. Dzięki.//
Wheat podkuliła ogon i pokręciła głową, jak gdyby mogło to sprawić, że wszystko okaże się nieprawdą. Próbowała coś powiedzieć, jednakże zdołała tylko zająkać się kilka razy. Spojrzała z niedowierzaniem na wilki, a jej źrenice zaczęły się zwężać.
-Ja nie pamiętam...-wyszeptała, próbując nie zacząć płakać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:41, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
- Odejdź stąd, Wheat, odejdź dla własnego dobra - powiedział, a raczej powtórzył swe poprzednie słowa, starając się, by ton jego głosu zabrzmiał mniej ostro niż głos Eleny i Morte. Choć wciąż był zły, szkoda mu było Wheat, przyszło jej cierpieć za swoją słabość, za coś, za co przecież nie była odpowiedzialna. Z każdym kolejnym słowem zgromadzeni pogrążali ją coraz bardziej, była bliska płaczu, dlaczego wciąż tu sterczała i tego wysłuchiwała?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wasp dnia Pon 15:42, 24 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Deebie
Demoniczna Beta Wiatru, Wojownik
Dołączył: 16 Sie 2011
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 15:58, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Deebie z zaciekawieniem przyglądała i przysłuchiwała się rozmowie wilków. No, prznajmniej mniej więcej wie co tu się zdażyło. Gdy nastała Cisza uśmiechnęła się delikatnie i rzuciła na Hiretsuna.
- Faktycznie jesteś bardzo fajny miły. Szkoda, że Raven taki nie jest. A ty, Debro, wcale mnie nie szukałaś. W dodatku bardzo długi czas spędziłam w Pałacu Twojego - położyła szczególny nacisk na to słowo - klubu - skończyła. Po chwili uklękła przed wężem matki. ~ Jeśli nie przestaniesz mnie obgadywać to ze smakiem zjem Twoją małą główkę ~ zasyczała. Nie ma to jak odziedziczać zdolności po rodzicach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wheat
Beta Ognia, Artysta Malarz
Dołączył: 15 Wrz 2010
Posty: 4304
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z probówki. Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:05, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Wheat spojrzała na skrzydlatego wilka. Wpatrywała się w niego swoimi oczami, które prawie całkiem zatraciły źrenice. Machnęła ogonem i rzuciła Elenie rozpaczliwe spojrzenie. Odwróciła się i natychmiast wystrzeliła przed siebie, nie zastanawiając się, czy ktoś ją goni.
n.m.m.t
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Morte
Demoniczny Tropiciel
Dołączył: 30 Wrz 2011
Posty: 2102
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nieznanych Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:07, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Ahh.. Te małe szczenięta-pomyślała i przewróciła oczami. Fakt Deebie nie jest najgorsza, i rozumiem ją bardzo dobrze, ale przesadza. Jest na takie rzeczy jeszcze za mała.. Przecież może jej się krzywda?
I tu właśnie wilczyca zrobiła wielkie oczy i pokiwała łbem. Przecież co ją to interesuje?! To jest dziecko Debry i Raven'a, więc ona się nie wtrąca. Poza tym Morte ma twardy charakter, za twardy i zły żeby przemawiać młodszym do rozsądku. Wadera strzeliła ogonem w ziemię, przecież w sumie powinna się cieszyć że jest aż tyle złych charakterków! O tak, nawet już się cieszy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Morte dnia Pon 16:26, 24 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:19, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
- Mówiłam, że Hiretsuna jest lepszy od Ravena. Może któregoś dnia na dobre zamknie mu paszczę... - o tak, to byłby piękny dzień... Ale póki co patrzyła za odbiegającą Wheat i fuknęła w jej stronę. Ma na co zasłużyła. Każdy musi panować nad sobą samym a to co się stało było tylko winą wilczycy bo pozwoliła, by lis robił z nią co tylko chciał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:28, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Wasp też patrzył za odbiegającą wilczycą. W jego oczach nie płonęła tak silna złość, jak wcześniej, nerwy Waspa nie mogły się równać z nerwami Eleny. Wheat zasłużyła na zrzucenie ze stanowiska Alfy, to prawda. Zupełnie nie radziła sobie z obowiązkami i była za słaba, by przewodzić Watasze, to nie ulegało wątpliwości. Ale przecież kiedy lis ją opętał, nie odpowiadała już za swoje czyny. Mogła kłamać, że nic nie pamięta, kręcić, by jakoś się usprawiedliwić... lecz ona naprawdę nic z tego nie rozumiała. Wystarczyło popatrzeć na jej zachowanie, na przerażenie w oczach. Skrzydlatemu naprawdę szkoda było byłej Alfy, choć starał się, by ten żal nie umniejszył jej win.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Yenn
Duch
Dołączył: 30 Cze 2011
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Nie powiem XD Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:51, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
//wybaczcie że nie odpisywałam O_o//
Yenn padła jak placek kamienia już dawno nie było widać w jej łapach, a jedynie krew. Elektryzowanie doprowadziło waderę do wyczerpania, ale chcąc nie chcąc wstała z ziemi i uśmiechnęła się nikle. Ooo tak! Była strasznie zmęczona, ale nie chciała tego pokazać po sobie! Chce być ona wojowniczką? Tak więc nie ma tutaj miejsca na płacz czy tam ból. Lecz łapy?! Cóż z jej łapami! Były w okropnym stanie, łeh. Wilczyca nie mogła tutaj być, gdy jej łapy są już były prawie ''martwe''.
Wybaczcie mi! Nie długo wrócę-powiedziała ostrym tonem i zaczęła iść, a raczej kuśtykając gdzieś gdzie nikt nigdy w życiu jej nie znajdzie! Gdzie może się zrelaksować i odprężyć. Tak! By energia powróciła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wasp
Dorosły
Dołączył: 24 Gru 2008
Posty: 5810
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 16:55, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
- Y...Yenn? Pomóc ci? - zapytał w kierunku odchodzącej powoli wilczycy. Nie był pewien jej imienia, więc zająknął się nieco, gdy je wypowiadał. Wasp i tak nie miał tu nic do roboty, a mógł przecież pomóc wilczycy stąd odejść, bo każdy krok ewidentnie sprawiał jej ból.
Przynajmniej przydałby się do czegoś, zamiast sterczeć tu i czekać, aż lis wreszcie się ruszy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Wasp dnia Pon 16:57, 24 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Hono-no Ninetails Fox
Postać Specjalna
Dołączył: 20 Wrz 2011
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:05, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Lis nie baczył na obecność wilków, nie zwracał na nie najmniejszej uwagi, wpatrując się szkarłatnymi ślepiami w miejsce, gdzie jeszcze niedawno stał tęczowy kucyk. Warknął wściekle, wstając na łapy i zamierzając ruszyć za nim, ażeby dokładnie go wypatroszyć. Nie zrobił nawet kroku, kiedy jego futro zalśniło srebrem - nici koloru księżyca poczęły materializować się na całym jego ciele, gasząc i wiążąc płomienie. Hono-no parsknął ze złością, szarpiąc się tak, jak robił to na granicy stada Nocy. Jak widać nie miał szczęścia i to przeklęte zaklęcie rogacza dopadło go własnie tutaj.
Zaczął się więc szamotać z nielubianą energią i próbować wyrwać się z okowów upartego czaru, przez co taranował głazy, drzewa i uderzał co rusz bokiem w zniszczoną bramę. Z jego pyska wylatywały co i rusz wściekłe, jarzące się płomienie, które zaraz ginęły pod naporem srebrzystych linek. Ninetails ryknął, stając dęba i wywijając dziko wszystkimi dziewięcioma ogonami.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:05, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Viktoria cały czas przysłuchiwała się rozmowie. Gdy Wheat w końcu uciekła, Beta wylądowała.
- Mhm, zapomniała o ołówku.. - powiedziała niczym zdezorientowane dziecko. Pokazała wilkom zaczarowany ołówek (:3) i po chwili wrzuciła go do torby. Magiczka podeszła do Hiretsuna. - Mhm, jeśli mnie słyszysz, Rav to wiedz, że Cię nie poznaję. Ty nigdy taki nie byłeś! W dodatku jak możesz mówić własnej córce, że taki demon jak ty w ogóle nie winien był zakładać rodzinę. To równo znaczne z - "Młoda, spadaj. Ja Cię nie prosiłem żebyś się rodziła. Nie jesteś mi potrzebna". No, ale to Twój wybór. Deebie, jakby Raven coś by Ci zrobił to przyjdź do mnie, a Twój tatuś oberwie paroma zaklęciami - powiedziała z uśmiechem. - A, Viktoria jestem. I drugie "a"! Elenko, gratuluję awansowania na stanowisko Bety! Szczere gratulacje. Lecz chyba powinnam się badź. Bo gdyby przyszła wojna musiałabym się z Tobą zmierzyć, a toby był nie lada problem - mrugnęła do przyjaciółki. Wtem uwagę skrzydlatej przykuł szamoczący się lis. Mhm, jak widać został uwięziony przez jakieś zaklęcie. Cudownie. Przynajmniej nie będzie zabijał wilków...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Viktoria dnia Pon 17:12, 24 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:13, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Elena zaśmiała się cicho.
- Raczej wątpię by doszło do walki między nami Viktorio. A co do Ravena to Deebie może też na mnie liczyć bo widać mamusię też ma nieciekawą. - odparła patrząc na Viktorię a potem na Debre. Nie ma to jak para nieodpowiedzialnych rodziców i niezrównoważony demon jako ojciec... Szkoda, że Hiretsuna nie może przejąć ciała Rava na amen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Debra
Wojownik
Dołączył: 11 Sty 2011
Posty: 1157
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 17:19, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
Debra powoli podeszła do Eleny z zmrużonymi ślepiami.
-Why so serious?-spytała nadwyraz spokojnie.-Nie sądze, by tyś nadawała się na matkę. Tak więc nie krytykuj moich metod wychowawczych. Nieciekawą? Moja droga, masz własne dzieci, zajmuj się nimi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Elena
Dorosły
Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 2424
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Pon 21:57, 24 Paź 2011 Temat postu: |
|
- Jednak różnica między nami jest taka, że moja córka mnie kocha i chce podążać moimi śladami bo jestem dla niej przykładem. A z tego co widzę to dla Deebie jesteś...niczym. Dlatego jeśli możesz, to proszę przyjmij uwagi z godnością i zastanów się nad tym jaka byłaś dla niej skoro sama odeszła, a z tego co mówi ty miałaś ją gdzieś. Wybacz ale wolę wierzyć dzieciom bo mówią prawdę. Żadna rzecz nie dzieje się bez przyczyny. - odparła pokazując jak bardzo się one od siebie różnią. - Radziłabym ci bardzo się starać by odzyskać jej zaufanie a będzie to bardzo trudne. - dodała ciszej i usiadła obok Hiretsuny.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Stella
Dorosły
Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 587
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 11:46, 25 Paź 2011 Temat postu: |
|
-Mamo, zostaw ją. Niewarto. Witaj Deebie, jestem Stella, córka Eleny. Co mamo, zachciało ci się mieć młodziaka przy boku? To może odrazu rodzeństwo dla mnie? A właśnie... Miło by było mieć siostrę. A ty jak myślisz? Mamo, co sądzisz?-pytała cały czas.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Viktoria
Latający Mag
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5
Płeć:
|
Wysłany: Wto 11:49, 25 Paź 2011 Temat postu: |
|
Viktoria spojrzała z głupawym uśmieszkiem na Debrę i Elenę.
- Mwah, ja coś wiem na temat nieporozumień z dziećmi... - westchnęła i puściła oczko do El. I pomyśleć, że kiedyś były wrogami. Pokłóciły się o Retes'a... A teraz są pryjaciółkami. Dwie Bety wrogo nastawionych do siebie Watah. Chyba już nic nie będzie takie jak niegdyś...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|